Google Chrome podziurawione jak drogi na Podlasiu. Trzeba pilnie łatać

Aktualności Oprogramowanie Obserwuj nas w Google

Google Chrome podziurawione jak drogi na Podlasiu. Trzeba pilnie łatać

Google udostępniło kolejną aktualizację zabezpieczeń przeglądarki Chrome. Usuwa ona dziesięć luk, w tym jedną krytyczną, która mogła umożliwić zdalne uruchomienie złośliwego kodu poza mechanizmem izolacji przeglądarki.

Problem dotyczy użytkowników systemów Windows, macOS, Linux i Android – i to już druga aktualizacja bezpieczeństwa Chrome w tym tygodniu. Najpoważniejsza podatność znajduje się w komponencie Prerender, który wstępnie ładuje zawartość stron internetowych, aby przyspieszyć ich późniejsze wyświetlanie. Błąd typu use-after-free wiąże się z nieprawidłowym wykorzystaniem pamięci, która została już zwolniona. Odpowiednio przygotowana strona HTML może wykorzystać tę słabość do wykonania kodu na urządzeniu ofiary.

Zagrożenie może pojawić się podczas odwiedzania spreparowanej witryny. Użytkownik może trafić na nią na przykład po kliknięciu odnośnika otrzymanego w wiadomości tekstowej. Atak może doprowadzić do uruchomienia złośliwego kodu poza piaskownicą Chrome, która ma ograniczać skutki ewentualnego wykorzystywania luk w przeglądarce.

Anthropic pomogło wykryć błędy

Podatność odkrył Xinyang Ge, pracownik firmy Anthropic. Zgłosił on Google pięć z dziesięciu luk usuniętych w ramach najnowszej aktualizacji. W procesie wyszukiwania błędów wykorzystano również model językowy Claude.

Błąd typu use-after-free wiąże się z nieprawidłowym wykorzystaniem pamięci, która została już zwolniona.

Google naprawiło także problemy w innych elementach przeglądarki, w tym w komponentach DOM, Core, SVG i silniku JavaScript V8. Część z nich oceniono jako zagrożenia wysokiego ryzyka, natomiast błędy dotyczące modułów Desktop, Compositing i Workers otrzymały średnią ocenę. Większość podatności zgłoszono w październiku, choć jedna była znana deweloperom... już od kwietnia.

Rozwój narzędzi sztucznej inteligencji znów wspiera pracę nad bezpieczeństwem oprogramowania. Modele językowe mogą pomagać w analizie kodu i wyszukiwaniu potencjalnych błędów, ale działa to w dwie strony – hakerzy tak samo korzystają z LLM-ów, by włamywać się do naszych komputerów i telefonów.

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Google Chrome podziurawione jak drogi na Podlasiu. Trzeba pilnie łatać
 0