Google ponownie znalazło się na celowniku europejskich regulatorów. Tym razem chodzi o działalność serwisu YouTube oraz filmy promujące hazard online.
Włoski regulator AGCOM nałożył na Google Ireland karę w wysokości 750 tys. euro i nakazał usunięcie materiałów naruszających krajowe przepisy. Sprawa szybko urosła do rangi jednego z najważniejszych sporów dotyczących odpowiedzialności platform internetowych w Unii Europejskiej.
Sednem konfliktu nie jest sama wysokość grzywny. Kluczowe pytanie brzmi, czy platforma internetowa nadal może powoływać się na status neutralnego hostingu, jeżeli współpracuje z twórcami, dzieli się z nimi przychodami z reklam i wcześniej weryfikuje ich kanały.
Sprawa przyciągnęła tłum, co w tym przypadku jest oczywiste. Na rozprawie, obok Google, AGCOM i Komisji Europejskiej, pojawiły się rządy Włoch, Belgii, Czech i Portugalii.
Włoski regulator uderza w YouTube
Cała sprawa rozpoczęła się jeszcze w lipcu 2022 roku, gdy włoski urząd AGCOM uznał, że filmy publikowane na YouTube promowały hazard internetowy z naruszeniem krajowych przepisów.
Włoski Dekret o Godności z 2018 roku należy do najbardziej restrykcyjnych regulacji dotyczących reklamy hazardu w Europie. Zakazuje zarówno bezpośredniej, jak i pośredniej promocji gier z nagrodami pieniężnymi we wszystkich mediach.
Na tej podstawie regulator ukarał Google Ireland grzywną w wysokości 750 tys. euro i zobowiązał firmę do usunięcia wskazanych materiałów.
Google przekonuje, że było tylko pośrednikiem
Google nie zgodziło się z decyzją włoskiego regulatora i skierowało sprawę do sądu administracyjnego. Stanowisko firmy opiera się na unijnej dyrektywie o handlu elektronicznym. Przepisy przewidują, że dostawcy usług hostingowych nie odpowiadają za treści publikowane przez użytkowników, o ile pełnią jedynie rolę pośrednika.
Zdaniem Google filmy zostały zamieszczone przez niezależnego twórcę, a YouTube zapewniał wyłącznie infrastrukturę umożliwiającą ich publikację. AGCOM uważa jednak, że taka interpretacja nie znajduje zastosowania w tej sprawie.
Podział zysków z reklam zmienia ocenę sprawy
Największe znaczenie ma sposób współpracy YouTube z autorem materiałów. Twórca uczestniczył w programie partnerskim Google i otrzymywał część wpływów z reklam wyświetlanych przed filmami.
Według dokumentów przedstawionych w postępowaniu Google nie zawarło umowy automatycznie. Firma wcześniej przeanalizowała kanał, sprawdziła publikowane materiały, tematykę, statystyki oglądalności oraz metadane. To właśnie ten element stał się osią całego sporu.
W ocenie włoskiego regulatora platforma, która ocenia kanał, podpisuje umowę handlową i zarabia wspólnie z twórcą, nie pełni już wyłącznie funkcji biernego pośrednika.
Sprawą zajmuje się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej
Włoska Rada Stanu skierowała do Trybunału Sprawiedliwości UE pytania prejudycjalne dotyczące interpretacji prawa europejskiego. Trybunał nie rozstrzyga, czy kara nałożona przez AGCOM była słuszna. Jego zadaniem jest wyjaśnienie, jak należy interpretować unijne przepisy.
Sędziowie mają odpowiedzieć między innymi na pytanie, czy zwolnienie z odpowiedzialności przewidziane dla usług hostingowych obejmuje również materiały promujące hazard oraz czy platforma współpracująca komercyjnie z twórcą nadal może korzystać z takiej ochrony.
Od tej interpretacji będzie zależała dalsza decyzja włoskiego sądu.
Sprawa może mieć znaczenie dla całego rynku
Eksperci zwracają uwagę, że wyrok może wykraczać daleko poza rynek hazardowy. Większość dużych platform internetowych działa dziś w podobnym modelu biznesowym. Nie tylko przechowują materiały użytkowników, lecz także uczestniczą w ich monetyzacji, oferują programy partnerskie i sprzedają reklamy wyświetlane przy treściach.
Jeżeli sądy uznają, że taki model wyłącza ochronę przewidzianą dla hostingu, podobne pytania mogą pojawić się również wobec innych platform działających na rynku cyfrowym.
Google ma za sobą trudne tygodnie w Europie
Spór z AGCOM nie jest jedynym wyzwaniem dla amerykańskiego giganta. Niedawno Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podtrzymał wielomiliardową karę dotyczącą systemu Android. Równocześnie Google prowadzi rozmowy dotyczące zmian w usługach wyszukiwania oraz funkcji wykorzystujących sztuczną inteligencję.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Google dostało kolejną karę w Europie. YouTube ma odpowiadać za filmy o hazardzie