Google potwierdziło, że nadchodzące smartfony Pixel będą droższe. Podwyżka obejmie całą rodzinę urządzeń, w tym model Pixel 10a, który dotychczas był jedną z bardziej przystępnych propozycji firmy. Powodem są rosnące koszty podzespołów, szczególnie pamięci RAM, której ceny w ostatnich miesiącach gwałtownie wzrosły.
Dla fanów smartfonów Google oznacza to koniec ery stabilnych cen. Firma przez lata próbowała utrzymywać atrakcyjne kwoty za swoje urządzenia, konkurując z Apple i Samsungiem. Teraz jednak presja kosztowa związana z produkcją elektroniki dociera także do serii Pixel.
Pixel 11 z wyższą ceną. Google potwierdza problemy całej branży
Shakil Barkat, wiceprezes Google odpowiedzialny za dział urządzeń i usług, przyznał, że firma odczuwa skutki wzrostu cen komponentów. Według przedstawiciela koncernu sytuacja na rynku podzespołów uległa znaczącej zmianie, a producenci smartfonów nie mogą już całkowicie absorbować dodatkowych kosztów.
Barkat powiedział, że Google „chroniło swoich klientów przed wahaniami dostaw tak długo, jak to możliwe”, mając na myśli sprzęt już dostępny na rynku. Jednak „gospodarka uległa fundamentalnej zmianie i nie jesteśmy na to odporni”.
Największym problemem jest pamięć RAM. Zapotrzebowanie na ten komponent gwałtownie rośnie wraz z rozwojem sztucznej inteligencji. Firmy rozwijające centra danych oraz rozwiązania AI kupują ogromne ilości pamięci, ograniczając dostępność części dla producentów elektroniki użytkowej.
Według danych przywołanych przez Google na podstawie analiz Morgan Stanley, koszt 1 GB pamięci RAM wzrósł z około 2,80 dolara w ubiegłym roku do nawet 12 dolarów w 2026 roku.
Pixel 10a również zdrożeje. Google nie zrobi wyjątku dla tańszego modelu
Google potwierdziło, że podwyżka obejmie wszystkie urządzenia Pixel. Dotyczy to także modeli z niższej półki cenowej, które do tej pory miały przyciągać klientów szukających czystego Androida bez konieczności wydawania dużych pieniędzy.
Największą uwagę przyciąga jednak seria Pixel 11. Według dotychczasowych przecieków podstawowy model może kosztować około 100 dolarów więcej niż jego poprzednik.
Jednocześnie Google ma rozważać zmianę konfiguracji pamięci. Zamiast większej ilości RAM producent może postawić na lepszą optymalizację systemu Android. Nieoficjalne informacje sugerują, że nowy Pixel może otrzymać 12 GB pamięci operacyjnej zamiast wcześniej zakładanych 16 GB.
Firma może częściowo rekompensować wyższą cenę większą pamięcią na dane. Podstawowa wersja telefonu ma oferować 256 GB przestrzeni zamiast 128 GB.
Sztuczna inteligencja podbija ceny smartfonów
Problem Google nie jest odosobniony. Producenci telefonów na całym świecie mierzą się z rosnącymi kosztami pamięci, które napędza rozwój technologii AI.
Nowoczesne modele sztucznej inteligencji wymagają ogromnych zasobów obliczeniowych, a centra danych potrzebują coraz większych ilości pamięci wysokiej klasy. Dostawcy podzespołów kierują dużą część produkcji właśnie do tego segmentu rynku.
Skutki zaczynają odczuwać również firmy produkujące urządzenia dla zwykłych użytkowników. Wcześniej podobny problem sygnalizował producent gamingowych urządzeń REDMAGIC, który wskazywał wzrost kosztów RAM jako jeden z powodów wyższej ceny swojego nowego tabletu.
Rynek smartfonów może więc wejść w okres, w którym podwyżki cen staną się częstszym zjawiskiem.
Google chce walczyć z większymi wymaganiami sprzętowymi Androida
Google zapewnia jednak, że nie zamierza wyłącznie przerzucać wyższych kosztów na klientów. Firma pracuje nad zmianami w Androidzie oraz własnym ekosystemie aplikacji, aby system działał płynnie przy mniejszej ilości pamięci.
Według Shakila Barkata inżynierowie Google intensywnie pracują nad optymalizacją oprogramowania. Celem jest ograniczenie zapotrzebowania Androida na zasoby sprzętowe bez pogorszenia komfortu użytkowania. To szczególnie ważne dla przyszłych urządzeń Pixel, ponieważ Google coraz mocniej rozwija funkcje związane ze sztuczną inteligencją działające bezpośrednio na telefonie. Takie rozwiązania wymagają większej mocy obliczeniowej i szybszej pamięci.
Premiera Pixela 11 pokaże, ile zapłacą użytkownicy
Dokładne ceny nowych smartfonów Google nie są jeszcze znane. Firma ma ujawnić szczegóły podczas premiery serii Pixel 11 zaplanowanej na 12 sierpnia.
Wtedy okaże się, jak duża będzie podwyżka i czy Google zdecyduje się na agresywniejszą walkę cenową z konkurencją, czy zaakceptuje nową rzeczywistość rynku elektroniki.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Google ogłasza podwyżki cen smartfonów. Żaden model się nie uchroni