Google pokazuje przyszłość AI w zupełnie nowej formie


Google pokazuje przyszłość AI w zupełnie nowej formie

Najbardziej ekskluzywne narzędzie AI Google nie jest ani chatbotem, ani generatorem obrazów. To system, który potrafi tworzyć wirtualne światy do „zwiedzania”. Projekt Genie, bo o nim mowa, właśnie otrzymał szerszy, choć wciąż bardzo ograniczony dostęp. To eksperymentalne rozwiązanie, które zamienia prosty opis tekstowy w interaktywne środowisko wideo, uruchamiane bezpośrednio w przeglądarce.

Google podkreśla, że nie jest to gotowy produkt, ale pokaz możliwości technologii, nad którymi firma pracuje od kilku lat. Genie ma przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie, czy sztuczna inteligencja potrafi nie tylko generować obrjazy i filmy, ale także symulować spójne, reagujące na polecenia światy.

Działanie generatora światów w praktyce

Bazą Project Genie są modele świata rozwijane wcześniej przez Google DeepMind. W przeciwieństwie do klasycznych silników gier, system nie buduje prawdziwej, trójwymiarowej mapy. Zamiast tego generuje strumień klatek wideo, które zmieniają się w zależności od ruchów użytkownika. Daje to wrażenie eksploracji, choć technicznie jest to ciągle na nowo tworzony obraz.

Projekt Genie to system, który potrafi tworzyć wirtualne światy do „zwiedzania”.

Proces zaczyna się od „szkicu świata”. Użytkownik może wgrać własne zdjęcie albo opisać scenę słowami. Na tej podstawie model Nano Banana Pro tworzy obraz referencyjny. Dopiero później ten obraz trafia do systemu Genie, który buduje wokół niego krótką, interaktywną sekwencję.

Gotowy świat wyświetlany jest jako wideo w rozdzielczości 720p, w około 24 klatkach na sekundę. Sterowanie przypomina to znane z gier na PC, a cała sesja trwa mniej więcej minutę. Po tym czasie środowisko resetuje się, ale można je uruchomić ponownie lub zmodyfikować, tworząc inną wersję.

Nowe modele i lepsza spójność

Za działanie Project Genie odpowiada kilka technologii Google w tym Gemini 3 oraz Nano Banana Pro. Jedną z największych zmian w porównaniu do wcześniejszych wersji jest lepsza pamięć wizualna. System potrafi dłużej zachować spójność sceny, dzięki czemu oświetlenie, kolory i kształty nie zmieniają się tak gwałtownie jak wcześniej.

Ta pamięć wciąż ma jednak swoje granice. Po kilku minutach generowania świat zaczyna tracić stabilność, co pokazuje, że mamy do czynienia z prototypem, a nie dopracowanym narzędziem. Google nie ukrywa tych ograniczeń i traktuje je jako naturalny etap rozwoju.

Interaktywność zamiast statycznego wideo

Tym, co wyróżnia Project Genie na tle innych generatorów wideo, jest niemal natychmiastowa reakcja na działania użytkownika. W przeciwieństwie do systemów takich jak Veo czy Sora, tutaj nie oglądamy gotowego klipu. Możemy się poruszać, zmieniać kierunek i obserwować, jak świat reaguje w czasie zbliżonym do rzeczywistego.

Nie oznacza to jednak pełnej płynności. Opóźnienia w reakcji nadal występują, a fizyka bywa nieprzewidywalna. Zdarza się, że obiekty zachowują się nienaturalnie, a grawitacja przestaje działać w logiczny sposób.

Ograniczony dostęp i wysoka cena

Na ten moment Project Genie nie jest dostępny dla wszystkich użytkowników. System działa w osobnej aplikacji webowej i nie jest połączony z głównym interfejsem Gemini. Korzystać z niego mogą wyłącznie użytkownicy planu AI Ultra, który kosztuje 250 dolarów miesięcznie.

Firma tłumaczy to ograniczeniami infrastruktury oraz chęcią kontrolowanego testowania technologii. Google sugeruje jednak, iż w przyszłości dostęp może zostać rozszerzony, jeśli projekt spełni oczekiwania.

To wciąż prototyp, ale o ogromnym potencjale

Podczas testów Project Genie potrafił tworzyć światy przypominające stylistyką znane gry, choć takie materiały były później blokowane ze względu na prawa autorskie.

Na razie Genie nie jest narzędziem do tworzenia gier ani alternatywą dla silników 3D. To raczej dowód na to, że sztuczna inteligencja potrafi coś więcej niż generowanie śmiesznych obrazków czy odpowiadanie na pytania użytkownika.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Google pokazuje przyszłość AI w zupełnie nowej formie
 0