Google testuje nową metodę weryfikacji w ramach reCAPTCHA, która odróżnia ludzi od botów za pomocą kamery internetowej. Zamiast rozwiązywania zagadek lub przepisywania zniekształconych znaków część osób proszona jest o wykonanie prostego gestu dłoni przed kamerą. Pierwsze testy pokazują jednak, że zabezpieczenie można obejść znacznie łatwiej, niż zakładano.
Nowa metoda wymaga udostępnienia przeglądarce dostępu do kamery. Po wyświetleniu komunikatu użytkownik proszony jest o wykonanie prostego ruchu, takiego jak machnięcie dłonią lub pokazanie otwartej ręki. Google informuje, iż system zapisuje krótki materiał wideo, analizuje ułożenie 21 punktów charakterystycznych dłoni przy użyciu sztucznej inteligencji, a następnie usuwa nagranie zaraz po zakończeniu procesu. Firma zapewnia, że materiał nie jest zapisywany.
Rozwiązanie, które jest łatwe do obejścia
Samo narzędzie już na etapie testów budzi kontrowersje. Dla części użytkowników sam fakt wykorzystania kamery oraz analizy dłoni budzi obawy związane z prywatnością, ponieważ obraz dłoni może być traktowany jako element danych biometrycznych.
Google testuje nową metodę weryfikacji w ramach reCAPTCHA, która odróżnia ludzi od botów za pomocą kamery internetowej. Zamiast rozwiązywania zagadek lub przepisywania zniekształconych znaków część osób proszona jest o wykonanie prostego gestu dłoni przed kamerą. Pierwsze testy pokazują jednak, że zabezpieczenie można obejść znacznie łatwiej, niż zakładano.
BREAKING: google introduces new captcha entirely bypassable using stock images 👀 https://t.co/dPWiy5GwTL pic.twitter.com/nMQQPDqIqG
— PatRyk (@Patrosi73) June 28, 2026
Nie jest to też zabezpieczenie idealne, a jak się okazuje można je łatwo ominąć. Jeden z użytkowników udowodnił, iż do zaliczenia weryfikacji wystarczyło wykorzystanie zwykłego zdjęcia przedstawiającego osobę machającą ręką oraz OBS Virtual Camera. Po odpowiednim ustawieniu obrazu system zaakceptował fotografię jako prawidłowy gest wykonany przez prawdziwego użytkownika.
Podobny rezultat udało się powtórzyć także przy użyciu innych zdjęć. Nie było konieczne przygotowanie animacji ani materiału wideo. Wystarczyło odpowiednio ustawić statyczny obraz, aby mechanizm uznał go za poprawną odpowiedź. Według osób analizujących działanie systemu taki proces można stosunkowo łatwo zautomatyzować przy użyciu prostego skryptu.
To dopiero testy
Jest to jednak etap testów, więc można przypuszczać, że kolejne aktualizacje poprawią wykrywanie prób wykorzystania statycznych obrazów. Firma nie odniosła się do tych doniesień, dlatego nie wiadomo, kiedy ewentualne poprawki zostaną wdrożone. W porównaniu z klasycznymi testami reCAPTCHA nowa metoda jest wygodniejsza dla części użytkowników, ale jednocześnie rodzi więcej pytań dotyczących prywatności oraz skuteczności zabezpieczeń.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Google testuje nowe reCAPTCHA. Pierwsze próby pokazują, że można je obejść zwykłym zdjęciem