Google rozwija ofensywę w cyberbezpieczeństwie, wprowadzając agentów AI opartych na modelach Gemini, którzy automatycznie przeszukują dark web i analizują ogromne ilości danych w poszukiwaniu realnych zagrożeń dla firm.
Nowa funkcja trafiła do platformy Google Threat Intelligence i jest już dostępna w wersji zapoznawczej. Jej działanie opiera się na codziennym przetwarzaniu nawet 10 milionów wpisów z niejawnych źródeł internetu, gdzie często pojawiają się informacje o wyciekach danych, sprzedaży dostępu do systemów czy działaniach cyberprzestępców.
Według danych przekazanych przez Google, skuteczność analizy sięga poziomu 98 procent.
Koniec epoki fałszywych alarmów
Tradycyjne narzędzia monitorujące darknet opierają się głównie na prostym dopasowywaniu słów kluczowych. W praktyce prowadzi to do ogromnej liczby nieistotnych wyników, które trafiają do zespołów bezpieczeństwa. Nowe podejście Google zmienia ten model. Zamiast reagować na pojedyncze frazy, system analizuje kontekst całych wypowiedzi, powiązania między danymi oraz ich znaczenie dla konkretnej organizacji.
Agenci AI filtrują miliony zdarzeń i redukują je do niewielkiej liczby alertów, które mają realne znaczenie operacyjne. To znacząca zmiana dla zespołów SOC, które dotychczas zmagały się z nadmiarem sygnałów o niskiej wartości.
Cyfrowy profil każdej firmy
Podstawą działania systemu jest stworzenie szczegółowego profilu organizacji. Po uruchomieniu modułu Gemini analizuje publicznie dostępne informacje i buduje obraz firmy obejmujący jej działalność, technologie, markę oraz kluczowe osoby. Na tej podstawie narzędzie interpretuje wpisy z dark webu i ocenia ich znaczenie. Jeśli cyberprzestępca oferuje dostęp do infrastruktury przypominającej profil konkretnej firmy, system automatycznie podnosi poziom zagrożenia i generuje alert o wysokim priorytecie.
Analiza obejmuje również aktywność pośredników dostępu, wycieki danych oraz inne elementy cyberwywiadu.
AI przejmuje reakcję na incydenty
Równolegle Google rozwija agentów AI w ramach Google Security Operations. Ich zadaniem jest automatyzacja reakcji na zagrożenia oraz wsparcie analityków w dochodzeniach.
Nowe narzędzia mogą samodzielnie analizować alerty, zbierać dowody i przedstawiać wnioski wraz z uzasadnieniem. System umożliwia również tworzenie własnych agentów bezpieczeństwa dostosowanych do potrzeb organizacji, dzięki integracji z protokołem MCP. To krok w stronę pełnej automatyzacji operacji bezpieczeństwa, gdzie człowiek pełni rolę nadzorczą.
Nowa technologia, nowe ryzyka
Rozwój agentów AI w obszarze cyberbezpieczeństwa rodzi pytania o potencjalne nowe wektory ataku. Systemy analizujące ogromne ilości danych i operujące na kontekście organizacji mogą stać się atrakcyjnym celem dla cyberprzestępców.
Google podkreśla, że narzędzie bazuje głównie na danych publicznych oraz informacjach udostępnianych świadomie przez klientów. Firma deklaruje nacisk na transparentność i kontrolę nad przepływem danych.
Mimo to pojawia się nowy etap w wyścigu między obrońcami a atakującymi, w którym sztuczna inteligencja działa po obu stronach.
Wyścig gigantów trwa
Wprowadzenie agentów Gemini do analizy dark webu to kolejny krok w globalnej rywalizacji technologicznej w obszarze bezpieczeństwa. Najwięksi gracze rynku rozwijają własne systemy oparte na AI, które mają przejąć znaczną część pracy wykonywanej dotąd przez ludzi. Automatyzacja, analiza kontekstowa i redukcja szumu informacyjnego stają się nowym standardem. Jednocześnie rośnie znaczenie zaufania do systemów, które podejmują decyzje na podstawie danych trudnych do zweryfikowania w czasie rzeczywistym.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Google wpuszcza AI do darknetu. Gemini analizuje podziemie internetu