Google chce zrobić z Androidem to, co Apple zrobiło z iPhone'em i Makiem


Google chce zrobić z Androidem to, co Apple zrobiło z iPhone'em i Makiem

Google zaprezentowało Googlebooki podczas wydarzenia w Nowym Jorku. Tym razem kluczowy był nie tyle sam sprzęt co omówienie wizji integracji laptopa ze smartfonem z Androidem.

Googlebook na pierwszy rzut oka przypominają Chromebooki, ale diabeł tkwi w szczegółach. Interfejs systemu zachowuje dolny dok z aplikacjami takimi jak Chrome czy Play Store, ale nie jest już to ten sam system co wcześniej. Na pokładzie Googlebooka znajdziemy Androida, chociaż dla deweloperów przygotowano odizolowane środowisko z Linuxem. Nie zabrakło również układu zabezpieczeń Titan oraz wbudowanej ochrony przed złośliwym oprogramowaniem znanej z Chromebooków.

Ścisła integracja laptopa ze smartfonem

Google stawia na ścisłą współpracę laptopa ze smartfonem. Podczas konfiguracji system pobiera m.in. zapisane hasła, sieci Wi-Fi czy wiadomości. Funkcja Continue On pozwala natomiast przenosić pracę z telefonu na laptopa. Podczas prezentacji z aplikacji BandLab przeniesiono projekt muzyczny z wieloma ścieżkami na Googlebook niemal natychmiast.

Google zaprezentowało Googlebooki podczas wydarzenia w Nowym Jorku. Tym razem kluczowy był nie tyle sam sprzęt co omówienie wizji integracji laptopa ze smartfonem z Androidem.

Googlebooks

Podobnie ma działać Gmail. Aplikacja uruchomiona na Androidzie może przekazać dane do webowej wersji Gmaila na laptopie. Google deklaruje, że jego aplikacje będą robić to automatycznie, a w przyszłości podobne możliwości otrzymają programy firm zewnętrznych. Telefon pojawi się także bezpośrednio w aplikacji Files, pozwalając szybko przeglądać jego pamięć i przenosić pliki.

Streamowanie aplikacji

Co ciekawe aplikacje na Googlebook będzie można uruchamiać poprzez streaming. Takie rozwiązanie nie jest niczym nowym i znajdziemy je w Windowsie (chodzi o funkcję Link to Windows). Różnica polega w tym przypadku na bliższym połączeniu obu urządzeń i wspólnej bazie kodu.

Google stawia też na AI

Oczywiście Google nie byłoby sobą gdyby w przypadku tych laptopów nie postawiło na sztuczną inteligencję. Magic Cursor to jedna z ciekawszych funkcji, która po szybkim przesunięciu palcem po gładziku zamienia kursor w narzędzie wykorzystujące Gemini. Można nim zaznaczać elementy ekranu, takie jak zdjęcia, fragmenty tekstu, całe okna, cały ekran, a następnie przekazywać je asystentowi AI do analizy.

Podczas prezentacji Google oznaczyło dane treningowe oraz notatkę lekarza, a Gemini miało przeanalizować oba materiały jednocześnie. W systemie pojawiły się też sugestie działań dotyczące kontekstu, narzędzie Rambler zamieniające chaotyczną mowę w uporządkowany tekst oraz Create Your Widget, które pozwala opisać widżet, a następnie wygenerować go przez Gemini.

Sprzęt i premiera

Każdy Googlebook otrzyma roczny abonament Google AI Pro, który normalnie kosztuje 199 dolarów rocznie i obejmuje między innymi 5 TB przestrzeni na Dysku oraz dodatkowe funkcje AI w usługach Google.

Google pokazało pięć laptopów firm Acer, ASUS, Dell, HP i Lenovo. Najtańszy model Acera kosztuje 899 dolarów. Wszystkie urządzenia mają co najmniej 16 GB RAM, a cztery z pięciu wyposażono w dotykowe ekrany OLED o rozdzielczości 2.8K. Mniejszy model Della ma panel 2.5K.

Googlebook ma być przede wszystkim rozwinięciem ekosystemu Androida na komputerach, a nie tylko następcą Chromebooków. Chociaż tutaj nie ma co też nastawiać się na rewolucję.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Google chce zrobić z Androidem to, co Apple zrobiło z iPhone'em i Makiem
 0