GoPro może zniknąć z rynku. Kryzys pamięci dobija producenta kamer


GoPro może zniknąć z rynku. Kryzys pamięci dobija producenta kamer

GoPro, firma tworząca kultowe kamery sportowe, 1 czerwca złożyła w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych (SEC) dokumenty regulacyjne, w których wprost przyznaje, że istnieje „poważna wątpliwość co do zdolności spółki do kontynuowania działalności". To sygnał, że firma balansuje na krawędzi poważnych problemów finansowych.

W odróżnieniu od innych branż technologicznych, które mogą przerzucić wyższe koszty pamięci na klientów instytucjonalnych, GoPro sprzedaje sprzęt konsumentom szczególnie wrażliwym na wzrost kosztów.

Obecnie GoPro szuka finansowania lub partnera strategicznego.

Firma odnotowała stratę netto na poziomie 432,3 mln dolarów w 2024 roku - w minionym roku udało się ją zredukować do 93,5 mln dolarów, ale w kwietniu i maju 2026 roku sprzedaż znów wyhamowała. Dzieje się tak w fatalnym momencie: globalny boom na układy AI wywołał poważne niedobory pamięci RAM i kart microSD, windując ich ceny nawet o ponad 100% w ciągu ostatnich miesięcy. Kamery GoPro nie mają wbudowanej pamięci, więc nabywcy muszą kupować karty osobno - rosnące koszty tych akcesoriów skutecznie odstraszają potencjalnych klientów.

Kryzys dobija GoPro

Dlaczego to ważne? Niedobory pamięci, napędzane przez centra danych AI, przestają być problemem wyłącznie rynku komputerowego - dotykają teraz całego ekosystemu elektroniki konsumenckiej, od aparatów po akcesoria sportowe. GoPro jest stosunkowo małą, niszową firmą bez zdywersyfikowanego portfolio produktów, co oznacza, że każde wahnięcie rynku kamer akcji uderza ją nieproporcjonalnie mocno.

GoPro sprzedaje sprzęt konsumentom szczególnie wrażliwym na wzrost kosztów.

To istotne dla obecnych użytkowników kamer GoPro, którzy mogą obawiać się o przyszłość wsparcia produktów oraz ekosystemu akcesoriów i w dłuższej perspektywie dla wszystkich, którzy rozważali zakup nowego modelu.

Obecnie GoPro szuka finansowania lub partnera strategicznego. Jeśli takiego nie znajdzie, firma może być zmuszona do restrukturyzacji, ograniczenia operacji lub ogłoszenia upadłości. Warto też obserwować, jak kryzys pamięci wpłynie na ceny kart microSD w nadchodzących miesiącach. Konkurenci - DJI (zbanowany w USA przez FCC) i Insta360 - mogą skorzystać na potencjalnym osłabieniu marki.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

GoPro może zniknąć z rynku. Kryzys pamięci dobija producenta kamer
 0