Gracze w Battlefield otrzymują bany za to, że…są zbyt dobrzy?

Gracze w Battlefield otrzymują bany za to, że…są zbyt dobrzy?

Rozgrywki sieciowe na PC mają to do siebie, że nierzadko rujnują je cheaterzy. Aby temu zapobiec wymyślono specjalne oprogramowanie wykrywające oszustwa w grach multiplayerowych. Czasami bywa ono jednak nadgorliwe, jak w przypadku Battlefield 1.

Najnowsza strzelanina FPP autorstwa DICE używa mechanizmu FairFight - obecnego w serii od czasów Battlefield 3. Wykorzystuje ona technologię algorytmicznej analizy statystyk graczy, porównując statystyki uzyskiwane w czasie rzeczywistym z meczów z wieloma globalnymi parametrami. Niestety potrafią na tym niekiedy ucierpieć gracze obdarzeni niezwykłym poziomem umiejętności, gdy system uzna ich heroiczne i w pełni legalne wyczyny za oszustwa, banując ich z serwerów.

Tak miało miejsce w przypadku gracza o nicku kL-Spazmo, który spędził ponad 2,800 godzin z tytułami używającymi mechanizmu FairFight, nigdy nie uciekając się do cheatowania. Incydent miał miejsce w trakcie meczu na mapie Amiens, a wraz z nim został "wykopany" także jego przyjaciel, gdy szło im wyjątkowo dobrze.

Tego typu przypadki występowały już w przeszłości - dla przykładu, Minidoracat to gracz plasujący się na czwartym miejscu w globalnych statystykach Battlefield 1. W grudniu otrzymał tymczasowy ban. Inny gracz, SpartanHoplite, osiągnął wynik 202 zabójstw i zaledwie 8 śmierci podczas meczu, w którym sterował bombowcem. Został on permanentnie pozbawiony dostępu do gry.

Pomimo tego, że w założeniu algorytmiczne przetwarzanie statystyk ma zapobiec nieprawdopodobnym wydarzeniom, wyrządza krzywdę najbardziej zapalonym z graczom. Po otrzymaniu bana przez system FairFight, szanse na przywrócenie są znikome. Graczowi o nicku kl-Spazmo udało się nawiązać kontakt z producentem gry i odbyć prywatną rozmowę o banie, lecz do takich sytuacji dochodzi niezwykle rzadko.

Battlefield 1

Komentarze


Ładuję...