Koniec nudesów z Groka. A przynajmniej początek końca


Koniec nudesów z Groka. A przynajmniej początek końca

Brytyjski rząd postanowił wziąć się za nadużycia sztucznej inteligencji. Od tego tygodnia w Wielkiej Brytanii karalne będzie nie tylko rozpowszechnianie, ale również samo tworzenie lub zlecanie tworzenia intymnych obrazów generowanych przez AI bez zgody przedstawionej osoby. Władze przekonują, że to narzędzie przemocy i nadużyć, a nie niewinna zabawa technologią.

Sekretarz ds. technologii Liz Kendall potwierdziła, że przepisy przyjęte w ramach ustawy Data (Use and Access) Act zostają właśnie uruchomione. Oznacza to, że organy ścigania mogą od razu podejmować działania wobec osób, które tworzą lub zlecają tworzenie obrazów intymnych bez zgodny przedstawionej osoby. Do tej pory brytyjskie prawo skupiało się głównie na etapie udostępniania takich materiałów. Teraz odpowiedzialność karna obejmie także samą genezę treści, co ma uderzyć w problem u źródła, zanim obrazy trafią do sieci.

Od tego tygodnia w Wielkiej Brytanii karalne będzie nie tylko rozpowszechnianie, ale również samo tworzenie lub zlecanie tworzenia intymnych obrazów generowanych przez AI bez zgody przedstawionej osoby.

Grok na celowniku regulatorów

Decyzja rządu nie jest przypadkowa. W ostatnich tygodniach ogromne kontrowersje wzbudził chatbot Grok, rozwijany przez firmę Elona Muska i zintegrowany z platformą X. System dopuścił się generowania seksualizowanych obrazów nieletnich, co wywołało międzynarodowe oburzenie i doprowadziło do oficjalnego dochodzenia brytyjskiego regulatora rynku komunikacyjnego (Ofcom).

Jeśli dochodzenie zakończy się potwierdzeniem naruszeń, Ofcom może nałożyć na Groka gigantyczne kary finansowe, sięgające nawet 10% globalnych przychodów objętych regulacją. W skrajnym scenariuszu możliwy jest również całkowity zakaz działania usługi na terenie Wielkiej Brytanii.

Publiczne przeróbki obrazów okazały się kluczowym problemem

Choć Grok posiada osobną aplikację umożliwiającą prywatne generowanie treści, to największe oburzenie wywołała jego integracja z X. Każdy użytkownik mógł oznaczyć bota pod zdjęciem, prosząc o jego modyfikację, a efekt pojawiał się bezpośrednio w wątku.

Problemem okazał się nie tylko brak zgody osób przedstawionych na zdjęciach, ale także fatalnie działające zabezpieczenia. Grok nie potrafił skutecznie rozróżniać wizerunków dorosłych i dzieci, generując intymne treści z udziałem nieletnich. To właśnie ten aspekt przesądził o tym, że rząd w Londynie postanowił uregulować tę kwestię.

Blokady i polityczne starcie

Reakcja na Groka nie ograniczyła się do Wielkiej Brytanii. Indonezja i Malezja już zablokowały dostęp do usługi, uznając ją za zagrożenie dla bezpieczeństwa użytkowników. Elon Musk z kolei ostro skrytykował działania brytyjskiego rządu, nazywając je faszystowskimi i oskarżając władze o cenzurę. Podobne stanowisko zajął CEO Epic Games, Tim Sweeney.

Liz Kendall nie pozostawiła jednak wątpliwości co do stanowiska rządu. Jej zdaniem treści, które krążyły na X, są nie tylko moralnie odrażające, ale wprost nielegalne. W tym kontekście wolność słowa przestaje być argumentem, gdy w grę wchodzi ochrona prywatności i bezpieczeństwo dzieci.

Odpowiedzialność spadnie także na użytkowników

Sam Musk zapowiedział, że osoby wykorzystujące Groka do generowania nielegalnych treści będą traktowane tak samo, jak użytkownicy publikujący zakazane materiały. Firma deklaruje szybkie usuwanie takich obrazów we współpracy z lokalnymi władzami. 

Nowe brytyjskie przepisy jasno pokazują jednak, że to nie wystarczy. Zarówno twórcy narzędzi, jak i ich użytkownicy mają ponosić realną odpowiedzialność. Przestępstwo zostało uznane za priorytetowe w ramach Online Safety Act, co oznacza większą presję regulacyjną i szybsze działania organów nadzorczych.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Koniec nudesów z Groka. A przynajmniej początek końca
 0