Grand Theft Auto 6 już teraz zapowiada się na jedną z najbardziej zaawansowanych technologicznie gier tej generacji. Choć Rockstar wciąż bardzo oszczędnie dzieli się oficjalnymi materiałami, do sieci trafiły nowe informacje sugerujące, że produkcja otrzyma next-genowy, proceduralny system niszczenia szyb w pojazdach i elementach otoczenia. To z pozoru drobny detal, ale w praktyce może mieć ogromne znaczenie dla realizmu i obciążenia sprzętu.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że jeden z byłych programistów Rockstar pracował nad tzw. "next-gen procedural breakable glass system". Chodzi o rozwiązanie, w którym szyby nie pękają według kilku gotowych animacji, ale reagują dynamicznie na siłę i kierunek uderzenia. W teorii oznacza to bardziej naturalne uszkodzenia szyb samochodowych, witryn czy innych szklanych obiektów. Każde zniszczenie może wyglądać inaczej, a efekt ma być znacznie bardziej wiarygodny niż w większości współczesnych gier.
GTA 6 podobno otrzyma next-genowy, proceduralny system niszczenia szyb w pojazdach i elementach otoczenia.
Mały detal, wielkie wyzwanie dla PS5 i Xbox Series X|S
Choć podobne technologie pojawiały się już wcześniej, np. w bardziej zamkniętych produkcjach, to GTA 6 działa w ogromnym otwartym świecie, co całkowicie zmienia skalę problemu. Rockstar musi uwzględnić sytuacje, w których na ekranie znajdzie się wiele pojazdów jednocześnie, a każdy z nich może mieć interaktywne, podatne na zniszczenia szyby. To oznacza nie tylko dodatkowe obliczenia fizyki, ale też większe obciążenie procesora i układu graficznego. A to może być szczególnie istotne dla obecnych konsol, które mimo mocnej pozycji rynkowej coraz wyraźniej pokazują swój wiek.
30 FPS-ów może być standardem, nie wyjątkiem
Jeśli te przecieki okażą się prawdziwe, PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S mogą zostać mocno dociśnięte. Im więcej zaawansowanych systemów fizyki, destrukcji i symulacji świata, tym trudniej utrzymać wysoką płynność rozgrywki. Dlatego coraz częściej pojawiają się spekulacje, że GTA 6 może celować przede wszystkim w 30 klatek na sekundę, nawet na mocniejszych wersjach konsol. Rockstar prawdopodobnie postawi na maksymalny poziom detali, gęstość świata i widowiskowość, zamiast za wszelką cenę walczyć o 60 kl./s.
GTA 6 może być technologicznym kamieniem milowym
Na pierwszy rzut oka system pękających szyb może wydawać się mało istotny. W praktyce to właśnie takie detale budują immersję i pokazują, jak ambitny jest projekt Rockstar. Jeśli studio faktycznie wdroży tę technologię na dużą skalę, GTA 6 może stać się jednym z najważniejszych pokazów możliwości obecnej generacji konsol. Przypominamy, że debiut gry zaplanowany jest na 19 listopada i chyba nikt nie ma wątpliwości, że będzie to największa premiera nie tylko tego roku, ale zapewne i dekady.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
GTA 6 może zajechać PS5 i Xboxa. Wszystko przez jeden next-genowy system