Od dawna wiadomo, że Grand Theft Auto VI zadebiutuje jako tytuł nastawiony na rozgrywkę singleplayer i wciąż wyczekujemy oficjalnych informacji dotyczących premiery trybu sieciowego. Teraz pojawiła się sugestia, że na GTA VI Online poczekamy aż do 2027 roku, czego w sumie mogliśmy się spodziewać.
Źródłem tej informacji jest Dan Clancy, czyli CEO Twitcha, który w rozmowie z Bloombergiem stwierdził, że spodziewa się dużego wzrostu zainteresowania platformą po premierze GTA VI, a jeszcze większego rok później, gdy Rockstar uruchomi tryb multiplayer. Nie są to jednak tylko jego spekulacje, bo Clancy zaznaczył, że rozmawiał z przedstawicielami Rockstar o planach firmy. Nie jest to oczywiście oficjalne potwierdzenie terminu premiery GTA VI Online, bo Informacja pochodzi od zewnętrznego rozmówcy, ale wydaje się to całkiem wiarygodne źródło.
Pojawiła się sugestia, że na GTA VI Online poczekamy aż do 2027 roku, czego w sumie mogliśmy się spodziewać.
GTA Online jeszcze długo nie zniknie
Opóźnienie multiplayera oznacza, że GTA Online pozostanie z nami dłużej, a sam Strauss Zelnick, szef Take-Two Interactive, wcześniej sugerował, że firma zamierza wspierać istniejącą wersję gry jeszcze długo po premierze GTA VI. Jest ku temu mocny powód, bo według informacji ujawnionych przy okazji niedawnego włamania na serwery Take-Two, GTA Online ma generować nawet 1,3 mln dolarów dziennie. Dla właściciela marki rezygnacja z takiego źródła przychodów z dnia na dzień nie miałaby większego sensu.
Co nas czeka
To może oznaczać, że Rockstar ponownie zastosuje sprawdzoną strategię: najpierw sprzeda miliony kopii gry, a następnie przez lata będzie monetyzować jej tryb sieciowy. Biorąc pod uwagę skalę sukcesu obecnego GTA Online, można spodziewać się, że jego następca nie będzie zwykłym dodatkiem do GTA VI, lecz ogromnym samodzielnym przedsięwzięciem zaplanowanym na lata.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
GTA 6 Online nadchodzi? Wiemy, kiedy zadebiutować ma moduł sieciowy