Holenderski rząd rozwija własne środowisko pracy dla administracji publicznej, którego jednym z najważniejszych elementów będzie system operacyjny oparty na NixOS. Projekt DAWO ma zapewnić urzędnikom cyfrowe narzędzia oparte na otwartym oprogramowaniu i ograniczyć zależność administracji od pojedynczych dostawców.
Projekt DAWO rozwijał się już od kilku miesięcy, ale dopiero niedawno stał się znacznie bardziej widoczny w sieci, DAWO to skrót od „Digitaal Autonome Werkomgeving Overheid”, czyli „Cyfrowe Autonomiczne Środowisko Pracy Rządu”. Nie chodzi jednak wyłącznie o zastąpienie Windowsa innym systemem operacyjnym. Holenderski projekt obejmuje także aplikacje biurowe, komunikację, współpracę, usługi chmurowe oraz infrastrukturę rozwijaną z wykorzystaniem projektów open source. Rozwój jest wciąż na wczesnym etapie, ale w holenderskich instytucjach publicznych trwają już pilotaże na niewielką skalę.
Sankcje wywołały sankcje
Bodźcem do przyspieszenia prac na niezależnym od USA oprogramowaniem, było nałożenie sankcji przez rząd USA na Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) w Hadze w Holandii. USA odcięły prokuratora generalnego od usług firmy Microsoft, w tym poczty e-mail. To właśnie wtedy rząd Holandii zdecydował, że nadszedł czas na opracowanie planów, które zmniejszą zależność od oprogramowania i usług produkowanych lub zlokalizowanych w Stanach Zjednoczonych. Rezultatem tej decyzji było właśnie DAWO.
NixOS zamiast klasycznej dystrybucji
System ten opiera się na systemie NixOS, a za jego realizację odpowiadają trzej dostawcy usług. Wybrano SSC-ICT, DICTU i DUO-ICT, ale całość nadzoruje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Relacji z Królestwem.
NixOS oferuje coś więcej niż tylko wygodną, holenderską genealogię. Nie jest kontrolowany przez komercyjnego dostawcę, a jego deklaratywna konfiguracja i powtarzalne wdrożenia czynią go atrakcyjnym do zarządzania i audytu dużych flot maszyn. Projekt systemu pakowania Nix został założony przez Holendra, Eelco Dolstrę; pierwszą wersję dystrybucji NixOS zbudował z jego wykorzystaniem inny Holender, Armijn Hemel, a Fundacja NixOS ma siedzibę w Holandii.
Open source ma zastąpić część zamkniętego ekosystemu
Z technicznego punktu widzenia, użycie systemu NixOS było kluczowe. Wykorzystanie menedżera pakietów Nix oznacza, że każdy pakiet jest instalowany w osobnym katalogu z niezmienną i podpisaną zawartością. To samo w sobie oznacza, że konfiguracja jest niezwykle łatwa do odtworzenia na wielu komputerach, co jest oczywistą zaletą w przypadku różnych aspektów działalności rządowej. Sugeruje się, że nawet 90% konfiguracji można przenieść z jednego wdrożenia do drugiego. Co więcej, NixOS może działać również na komputerach, dla których system Windows 11 jest już zbyt wymagający.
Chociaż przejście z oprogramowania i usług Microsoft na zupełnie nowe alternatywy to długi i skomplikowany proces, podejmowane są kroki w dobrym kierunku. Osiem gmin prowadzi obecnie programy testowe, a pierwsza stabilna wersja platformy ma być gotowa do końca 2027 roku.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Holenderscy urzędnicy żegnają Windowsa. Rząd buduje własne środowisko