Świat filmu i technologii ponownie znalazł się na kursie kolizyjnym. Premiera najnowszego generatora wideo opartego na sztucznej inteligencji Sora 2 od OpenAI wywołała burzę w branży rozrywkowej. Narzędzie potrafi tworzyć hiperrealistyczne klipy z udziałem znanych postaci, co natychmiast wzbudziło kontrowersje związane z prawami autorskimi i wizerunkowymi.
Według ustaleń The Hollywood Reporter, agencje talentów, w tym potężna WME, oskarżają OpenAI o brak przejrzystości przy premierze produktu. Ich przedstawiciele twierdzą, że firma nie powiadomiła branży o rzeczywistych możliwościach Sory 2 i zbagatelizowała ryzyko nadużyć. Agenci reprezentujący takie nazwiska jak Ben Affleck, Christian Bale, Matt Damon, Denzel Washington czy Jennifer Garner podkreślają, że generowanie wideo z udziałem tych osób bez ich zgody jest naruszeniem prawa do wizerunku.
Według doniesień WME, spotkania z kadrą kierowniczą OpenAI - w tym z dyrektorem operacyjnym Bradem Lightcapem oraz szefem produktu Sorą, Rohanem Sahaiem – miały początkowo przebiegać w przyjaznej atmosferze. OpenAI zapewniało, że narzędzie będzie bezpieczne i wyposażone w odpowiednie filtry treści. Po premierze okazało się jednak, że zabezpieczenia można obejść, a użytkownicy zaczęli tworzyć filmy z udziałem aktorów i scen znanych z kultowych produkcji.
Deepfake w roli głównej
Sora 2 miała zakaz generowania wizerunków osób publicznych, lecz użytkownicy szybko znaleźli sposób na obejście ograniczeń. W sieci pojawiły się klipy przypominające sceny z seriali i gier takich jak Bob’s Burgers, SpongeBob Kanciastoporty, Pokémon, Grand Theft Auto czy Red Dead Redemption. Prawdziwą falę oburzenia wywołały jednak filmy z wizerunkami zmarłych gwiazd, między innymi Michaela Jacksona.
Viralowe nagrania z udziałem „cyfrowych duchów” rozprzestrzeniły się błyskawicznie, a aplikacja trafiła na szczyt listy pobrań w App Store. Oceny użytkowników spadły jednak do 2,8 gwiazdki. OpenAI zareagowało dopiero po kilku dniach, wprowadzając zakaz generowania treści z udziałem osób zmarłych.
Bunt agentów i aktorów
Agencje talentów zaczęły podejmować działania obronne natychmiast po premierze Sory 2. WME wydało notatkę zabraniającą wykorzystania wizerunku swoich klientów w materiałach generowanych przez sztuczną inteligencję. CAA, reprezentująca między innymi Scarlett Johansson i Toma Hanksa, również wystąpiła przeciwko OpenAI, oskarżając firmę o bezprawne wykorzystanie głosów i podobieństw aktorów.
Spór między Johansson a OpenAI trwa od 2024 roku, gdy aktorka zarzuciła firmie, że ChatGPT wykorzystał głos łudząco podobny do jej własnego. Teraz konflikt powraca z nową siłą, obejmując nie tylko dźwięk, lecz także obraz i ruch.
Strategia czy prowokacja?
Według źródeł THR, niektórzy menedżerowie z Hollywood są przekonani, że OpenAI celowo dopuściło do luki w zabezpieczeniach, aby zwiększyć rozgłos produktu. Dyrektor WME stwierdził, że był to „przemyślany zestaw posunięć” mający na celu przyciągnięcie uwagi w mediach społecznościowych i podniesienie liczby subskrypcji ChatGPT.
Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI, odpowiada, że opinie twórców są zróżnicowane i wielu z nich traktuje Sorę 2 jako „nową formę interaktywnego fan fiction”. Na blogu firmy zapowiedział wprowadzenie mechanizmów pozwalających właścicielom praw lepiej kontrolować sposób generowania postaci, jednak nie podał żadnych dat ani szczegółów technicznych.
Nadchodzi fala pozwów
WME rozważa skierowanie sprawy do sądu. Prawnicy analizują możliwości powołania się na prawo do wizerunku i ochronę własności intelektualnej, choć regulacje dotyczące treści generowanych przez sztuczną inteligencję nadal są niejednoznaczne. Eksperci z Uniwersytetu Południowej Kalifornii wskazują, że przepisy nie nadążają za rozwojem technologii, a granice między twórczością a naruszeniem praw autorskich coraz bardziej się zacierają.
Sytuacja przypomina niedawny wyrok sądu przeciwko firmie Anthropic, która została zobowiązana do zapłaty 1,5 miliarda dolarów za wykorzystanie książek objętych prawem autorskim w procesie trenowania swoich modeli AI. To precedens, który może wpłynąć na dalsze działania przeciwko OpenAI.
Sam Altman zdaje się nie przejmować krytyką. Podkreśla, że celem OpenAI jest tworzenie narzędzi, które „wywołują uśmiech na twarzach ludzi”. W obliczu ataków ze strony agencji talentów i twórców, ta filozofia może jednak nie wystarczyć, by ugasić pożar, który sam rozpalił.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Hollywood wściekłe na OpenAI. Nowa Sora 2 tworzy filmy z gwiazdami bez ich zgody