HP testuje w Stanach Zjednoczonych laptopy gamingowe na subskrypcję. Zamiast klasycznego zakupu lub rat, firma proponuje urządzenia w abonamencie.
Klient nie staje się właścicielem sprzętu, ale płaci stałą miesięczną opłatę, może co roku wymieniać komputer na nowszy model i korzystać z dodatkowych usług serwisowych.
Gry drożeją, sprzęt starzeje się szybciej
Pomysł pojawia się w momencie, gdy laptopy dla graczy stają się coraz droższe. Wpływają na to ceny pamięci, dysków i kart graficznych, a także rosnące wymagania nowych gier i aplikacji wykorzystujących AI. Jednocześnie sprzęt starzeje się szybciej niż kiedyś. To, co dziś jest wydajne, za dwa-trzy lata często nie radzi sobie już z nowymi tytułami na wysokich ustawieniach.
HP testuje w Stanach Zjednoczonych laptopy gamingowe na subskrypcję. Zamiast klasycznego zakupu lub rat, firma proponuje abonament.

HP wykorzystuje sytuację i oferuje sprzęt na wynajem. Program działa od kilku miesięcy i bardziej przypomina leasing niż raty 0 procent. Miesięczna opłata zależy od konfiguracji, ale nawet jeśli suma wpłat zrówna się z ceną sklepową, laptop nigdy nie przechodzi na własność użytkownika.
Co dostajemy w ofercie
W ramach abonamentu HP oferuje coroczną wymianę sprzętu na nowszy model, rozszerzone wsparcie techniczne oraz szybszą wymianę w razie awarii. Firma podkreśla, że to rozwiązanie dla osób, które chcą mieć zawsze aktualny sprzęt i nie planują korzystać z jednego laptopa przez cztery czy pięć lat.
Ile to kosztuje w praktyce
Najtańszą opcją w ofercie jest HP Victus z 15-calowym ekranem. To konfiguracja oparta na procesorze AMD Ryzen 7 i karcie GeForce RTX 4050, przeznaczona głównie do grania w Full HD. Abonament kosztuje 50 dolarów miesięcznie (ok. 176 złotych). Ten sam laptop można kupić w promocji za około 950 dolarów (około 3361 zł), co oznacza, że po niecałych dwóch latach opłat użytkownik zapłaci równowartość ceny sklepowej, ale nadal musi oddać sprzęt.
W ofercie jest też laptop Omen Max 16 z procesorem Intel Core Ultra 9 i kartą GeForce RTX 5080. To sprzęt z myślą o bardziej wymagających graczach i twórcach. Miesięczna opłata wynosi 130 dolarów (ok. 460 złotych). Po około 16-18 miesiącach suma wpłat dorównuje cenie promocyjnej, a po dwóch latach zbliża się do ceny katalogowej. Zasada pozostaje jednak ta sama - laptop nie staje się własnością użytkownika.
Między tymi modelami znajdują się jeszcze inne konfiguracje Omen 16, które cenowo wpisują się w podobny schemat. W każdym przypadku po około półtora roku opłat koszt abonamentu zrówna się z ceną zakupu w promocji.
Abonament, ale z haczykiem
HP pozwala zrezygnować z usługi w ciągu pierwszych 30 dni bez dodatkowych kosztów, traktując ten okres jak test. Później sytuacja się zmienia. Rezygnacja przed upływem roku wiąże się z wysokimi opłatami. W przypadku tańszego Victusa może to być kilkaset dolarów, a przy topowym Omenie nawet ponad tysiąc. Dopiero po 12 miesiącach anulowanie abonamentu jest darmowe, co w praktyce zachęca do pozostania w programie co najmniej rok.
Nie tylko laptopy
Ciekawostką jest to, że HP pozwala też dobrać akcesoria w abonamencie. Słuchawki czy mikrofony można dodać do miesięcznej opłaty za kilka dolarów. Choć brzmi to wygodnie, w dłuższej perspektywie również tutaj suma opłat szybko zbliża się do ceny zakupu w sklepie.
Test, który może zmienić rynek
Na razie program działa wyłącznie w USA i trudno powiedzieć, czy trafi do innych krajów. HP najwyraźniej sprawdza, czy gracze są gotowi płacić za sprzęt tak, jak płacą za dostęp do filmów czy muzyki.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
HP oferuje laptopy gamingowe na abonament