Huawei zaprezentowało dyski SSD z serii OceanDisk 1800 przeznaczone do centrów danych i systemów AI - dostępne w wersjach 61,44 TB i 122,88 TB, z zapowiadaną wersją 245 TB. To imponujące pojemności, tym bardziej że osiągnięto je bez użycia najnowocześniejszych układów pamięci 3D NAND, które są dla chińskiej firmy niedostępne z powodu sankcji.
Zamiast tego inżynierowie Huawei sięgnęli po technikę Die-on-Board (DoB) - montując kości NAND bezpośrednio na płytce PCB, omijając ograniczenia tradycyjnego pakowania BGA/TSOP i uzyskując większą gęstość upakowania bez piętrzenia warstw. Dla porównania, Samsung ogłosił już układy 3D NAND przekraczające 400 warstw, podczas gdy YMTC - chiński dostawca pamięci flash, z którego korzysta Huawei - oferuje technologię Xtacking 4.0 ograniczoną do 232 warstw.
Huawei potrafi obejść ograniczenia inżynieryjnym sprytem.
Oznacza to, że Huawei startuje ze słabszego punktu, ale przez sprytne przeprojektowanie fizycznej struktury dysku nadrabia tę różnicę na poziomie gotowego produktu. To podejście jest też tańsze w produkcji, bo eliminuje kilka kosztownych etapów pakowania - choć wymagało rozwiązania problemów z odprowadzaniem ciepła i integralnością sygnału.
Wielki dysk, mały problem z sankcjami
Udowadnia to, że sankcje technologiczne nie muszą oznaczać końca możliwości - Huawei potrafi obejść ograniczenia inżynieryjnym sprytem. Jednocześnie sukces takich produktów zasila chińskich producentów chipów w przychody, przyspieszając ich uniezależnienie od amerykańskich technologii.
To sygnał przede wszystkim dla chińskich centrów danych i firm AI, które od pewnego czasu nie mogą legalnie kupować najlepszych dysków od zachodnich dostawców. Dla globalnego rynku na razie to raczej sygnał ostrzegawczy - produkty Huawei nie są dostępne swobodnie poza Chinami.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Huawei zbudował dysk 122 TB bez zakazanych układów. Sankcje USA nie dały rady