Huawei łączy siły z rządem Chin oraz producentem półprzewodników Swaysure, by zbudować własną fabrykę pamięci DRAM na 12-calowych płytkach krzemowych. Celem jest uniezależnić się od globalnych niedoborów komponentów, a przede wszystkim zabezpieczyć firmę przed ewentualnymi kolejnymi sankcjami handlowymi ze strony administracji Donalda Trumpa w USA.
Takie restrykcje mogłyby odciąć Huawei od dostaw największych producentów pamięci - Samsunga, SK Hynix i Microna. Skala uzależnienia tłumaczy ten ruch. Trzy wymienione firmy kontrolują dziś około 95 proc. światowej produkcji pamięci, więc każde ograniczenie eksportu byłoby dla chińskiego giganta poważnym ciosem. Na początku nowa fabryka ma skupić się na masowej produkcji pamięci DRAM w technologii 28 nm, z docelową wydajnością 140 tysięcy płytek miesięcznie.
Konsorcjum zadbało też o kadry. Na stanowisko dyrektora generalnego pozyskano byłego menedżera TSMC, a rolę głównego stratega ma pełnić dawny wysoki rangą pracownik Elpidy. To istotne, bo choć Huawei ma spore doświadczenie w projektowaniu układów jako firma typu fabless, jej praktyczna wiedza o samym wytwarzaniu pamięci DRAM jest ograniczona. Tę lukę ma wypełnić Swaysure, wnosząc niezbędne kompetencje techniczne. Rola rządu ma z kolei polegać na przyspieszeniu zgód na budowę, usunięciu przeszkód prawnych i zapewnieniu dużego zastrzyku publicznego kapitału.
Huawei szykuje się na nowe sankcje. Postawi własną fabrykę pamięci
Projekt to kolejny krok Pekinu w budowie samowystarczalnego łańcucha dostaw półprzewodników, odpornego na naciski Waszyngtonu. Pamiętajmy jednak, że technologia 28 nm dzieli fabrykę od czołówki rynku, która produkuje już znacznie bardziej zaawansowane pamięci, więc na razie to raczej nadrabianie zaległości niż walka o pozycję lidera.
Na stanowisko dyrektora generalnego pozyskano byłego menedżera TSMC, a rolę głównego stratega ma pełnić dawny wysoki rangą pracownik Elpidy
Pamięć jest dziś jednym z wąskich gardeł całej branży technologicznej, a kontrola nad jej produkcją przekłada się na niezależność w produkcji smartfonów, komputerów i sprzętu dla centrów danych. Zyska na tym Huawei i chiński przemysł elektroniczny, ale pośrednio to też istotna informacja dla globalnych producentów pamięci, którzy mogą z czasem stracić część chińskiego rynku.
Istotne będzie, czy fabryka faktycznie osiągnie zakładaną wydajność, jak szybko przejdzie do bardziej zaawansowanych technologii oraz jak na projekt zareaguje Waszyngton. Warto też obserwować, czy Samsung, SK Hynix i Micron odczują skutki chińskiego dążenia do niezależności.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Huawei rusza z produkcją pamięci DRAM. Wraz ze wsparciem Chin