Humanoidy miały gasić pożar. Pierwszy prawdziwy test brutalnie pokazał ich ograniczenia


Humanoidy miały gasić pożar. Pierwszy prawdziwy test brutalnie pokazał ich ograniczenia

Humanoidalne roboty potrafią już tańczyć, wykonywać salta i poruszać się po skomplikowanych torach. Kiedy jednak dostały zadanie przypominające prawdziwą akcję strażacką, większość z nich nie poradziła sobie z wyzwaniem. Podczas World Humanoid Robot Games tylko trzy z 12 drużyn ukończyły wszystkie etapy plenerowej próby gaśniczo-ratowniczej.

To jeden z ciekawszych testów robotów humanoidalnych, ponieważ tym razem nie chodziło o efektowny pokaz możliwości. Maszyny musiały działać w środowisku, którego nie da się łatwo kontrolować, i wykonywać czynności wymagające jednocześnie rozpoznawania otoczenia, precyzji ruchów oraz utrzymania równowagi.

Roboty dostały prawdziwy ogień do ugaszenia

Zawody odbyły się podczas drugiej edycji World Humanoid Robot Games. Organizatorzy przygotowali dla uczestników scenariusz przypominający działania prowadzone przez strażaków.

Każdy robot miał 30 minut na wykonanie całej procedury. Najpierw musiał znaleźć losowo rozmieszczoną substancję niebezpieczną i zidentyfikować ją za pomocą systemu wizyjnego. Następnie należało odnaleźć trzy wskazane zawory i je zamknąć.

Na końcu robot musiał znaleźć gaśnicę, prawidłowo się nią posłużyć i ugasić prawdziwy ogień. Nad przebiegiem konkurencji czuwali strażacy, którzy odpowiadali również za przygotowanie pożaru i ocenę wykonania zadania.

Właśnie ten ostatni etap okazał się dla wielu maszyn dużym problemem.

Deszcz i bałagan pokonały część maszyn

Roboty radzą sobie znacznie lepiej w środowisku, które zostało wcześniej przygotowane pod ich potrzeby. W laboratorium można kontrolować oświetlenie, powierzchnię podłoża, rozmieszczenie przedmiotów i wiele innych czynników.

Podczas zawodów warunki były znacznie mniej przewidywalne. Deszcz, zmienne światło oraz elementy wyposażenia remizy utrudniały systemom wizyjnym prawidłową interpretację otoczenia. Problemy pojawiały się także przy wykonywaniu precyzyjnych ruchów.

Spośród 12 drużyn startujących 16 sierpnia pełną trasę ukończyły zaledwie trzy. Wynik pokazuje różnicę między robotem demonstrującym określoną umiejętność a maszyną przygotowaną do pracy w nieprzewidywalnym środowisku.

UniX AI ukończył zadanie, ale nie zachwycił tempem

Jednym z robotów, którym udało się przejść całą próbę, był UniX AI. Maszyna zmieściła się w przewidzianym czasie, jednak wykonanie poszczególnych czynności nadal wymagało sporo pracy.

Podczas obsługi gaśnicy robot dwukrotnie musiał poprawić ułożenie dłoni przy mechanizmie uruchamiającym urządzenie. Dla człowieka byłaby to banalna korekta. Dla humanoida okazała się elementem, który wymagał dodatkowych prób.

Robot ostatecznie wykonał zadanie, lecz jego tempo pozostawało daleko za możliwościami ludzkiego strażaka.

To właśnie takie porażki są potrzebne

Wynik zawodów nie musi być jednak powodem do skreślania humanoidów jako przyszłych pomocników służb ratowniczych. Dla konstruktorów każdy nieudany ruch może być wartościowym materiałem treningowym.

Problem z rozpoznaniem zaworu, utratą równowagi czy właściwym chwyceniem gaśnicy pokazuje zespołom, gdzie system wymaga poprawy. Zebrane podczas zawodów dane mogą później służyć do trenowania percepcji, planowania ruchów oraz sterowania całym ciałem robota.

Największym wyzwaniem nie jest więc samo nauczenie humanoida gaszenia ognia. Trudniejsze okazuje się przygotowanie go na sytuację, w której ogień, przedmioty, światło i podłoże zachowują się inaczej niż podczas treningu.

Strażak nadal wygrywa bez dyskusji

Na obecnym etapie roboty humanoidalne nie są gotowe, aby zastąpić człowieka podczas rzeczywistej akcji pożarniczej. Ich przewagą może być jednak możliwość wejścia w miejsca zbyt niebezpieczne dla człowieka, jeśli w przyszłości osiągną odpowiedni poziom autonomii i niezawodności.

Tegoroczny test pokazał przede wszystkim, ile jeszcze pracy czeka konstruktorów. Robot może wyglądać imponująco podczas kontrolowanego pokazu, lecz prawdziwe środowisko szybko ujawnia słabe punkty jego wzroku, równowagi i zdolności manipulowania przedmiotami.

World Humanoid Robot Games dostarczyły więc zespołom coś cenniejszego niż efektowny rekord. Dały im serię konkretnych błędów, które można wykorzystać przy budowie kolejnych generacji maszyn.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Humanoidy miały gasić pożar. Pierwszy prawdziwy test brutalnie pokazał ich ograniczenia
 0