Indie wykonują zdecydowany ruch w globalnym wyścigu o infrastrukturę obliczeniową. Rząd w Nowym Delhi zaproponował międzynarodowym firmom technologicznym bezprecedensowe ulgi podatkowe, które mają obowiązywać aż do 2047 roku. Celem jest przyciągnięcie zagranicznych dostawców usług chmurowych do korzystania z indyjskich centrów danych przy obsłudze klientów poza granicami kraju.
Zagraniczne firmy technologiczne sprzedające usługi chmurowe na rynkach międzynarodowych będą mogły rozliczać je przez indyjskie centra danych niemal bez obciążeń podatkowych. Minister finansów Nirmala Sitharaman zapowiedziała w parlamencie, że dochody z takich usług zostaną objęte praktycznie zerową stawką podatkową. Warunkiem jest korzystanie z lokalnie zarejestrowanych pośredników przy zakupie usług centrów danych.
Według rządu decyzja wynika z potrzeby budowy krytycznej infrastruktury cyfrowej i przyciągnięcia długoterminowych inwestycji kapitałowych. Indyjscy operatorzy centrów danych obsługujący klientów zagranicznych otrzymają dodatkowo 15-procentową ulgę w podatku od wartości dodanej.
Minister finansów kraju Nirmala Sitharaman ogłosiła wczoraj plany zawarte w rocznym budżecie kraju, wśród których znalazło się proponowane wakacje podatkowe – trwające do 2027 r. – dla „każdej zagranicznej firmy, która świadczy usługi w dowolnej części świata poza Indiami, pozyskując usługi centrów danych w Indiach”.
Centra danych jako sektor strategiczny
Eksperci zwracają uwagę, że nowe regulacje stawiają centra danych w jednym szeregu z sektorami o znaczeniu państwowym. Rohit Kumar z The Quantum Hub podkreśla, że rząd przestaje traktować je wyłącznie jako zaplecze technologiczne, a zaczyna postrzegać jako filar rozwoju gospodarczego. Jego zdaniem zachęty podatkowe mogą przyciągnąć prywatny kapitał i umocnić pozycję Indii jako regionalnego hubu przetwarzania danych, nawet przy istniejących problemach z dostępnością energii elektrycznej w części stanów.
Globalne firmy ważniejsze niż lokalni gracze
Nie brakuje jednak głosów krytycznych. Sagar Vishnoi z Future Shift Labs zauważa, że umożliwienie zagranicznym gigantom generowania zysków bez podatku przez ponad dwie dekady świadczy o strategicznym faworyzowaniu globalnych firm technologicznych. Jego zdaniem Indie dysponują potencjałem do stworzenia własnych liderów chmurowych w tym horyzoncie czasowym, lecz obecna polityka może utrudnić rozwój mniejszym krajowym podmiotom obsługującym rynek lokalny.
Lawinowy wzrost mocy obliczeniowej
Skala planowanych inwestycji pokazuje, dlaczego Indie zdecydowały się na tak daleko idące ulgi. Do 2026 roku łączna moc indyjskich centrów danych ma przekroczyć 2 GW, a do 2030 roku wzrosnąć nawet do 8 GW. W listopadzie 2025 roku konsorcjum Digital Connexion ogłosiło inwestycję rzędu 11 miliardów dolarów w klaster centrów danych AI o mocy 1 GW w stanie Andhra Pradesh. Miesiąc później Adani Group zapowiedziała projekt realizowany wspólnie z Google, którego wartość ma sięgnąć 5 miliardów dolarów.
Równolegle globalni giganci chmury deklarują ogromne nakłady kapitałowe. Google planuje zainwestować 15 miliardów dolarów w indyjską infrastrukturę centrów danych, Microsoft zapowiedział 17,5 miliarda dolarów do 2029 roku, a Amazon aż 35 miliardów dolarów do 2030 roku. Rywalizacja o moce obliczeniowe staje się elementem globalnej strategii związanej z rozwojem sztucznej inteligencji.
Indie na tle globalnego rynku AI
Według szacunków Fortune Business Insights globalny rynek centrów danych dla AI osiągnął w 2024 roku wartość ponad 15 miliardów dolarów, z Ameryką Północną jako największym beneficjentem wydatków. Indyjskie władze liczą, że agresywna polityka podatkowa pozwoli przesunąć część tego strumienia inwestycji do Azji Południowej i uczyni kraj jednym z kluczowych węzłów infrastruktury cyfrowej świata.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Indie dają 20 lat ulg podatkowych. Chcą ściągnąć gigantów technologii