Absurd gwarancyjny RTX 4090. Producent mówi "napraw sam"


Absurd gwarancyjny RTX 4090. Producent mówi

Problemy z kartą graficzną za grube tysiące, artefakty na ekranie i losowe zawieszki komputera, a w odpowiedzi od producenta… propozycja samodzielnej wymiany pasty termoprzewodzącej. Taką historię opisał użytkownik Reddita, który próbował zgłosić na gwarancję swoją grafikę Inno3D GeForce RTX 4090 iChill. I trudno nie odnieść wrażenia, że producent początkowo zrobił sporo, by po prostu zbyć klienta.

Według relacji użytkownika, karta działała bez zarzutu przez około dwa lata. Od ponad dwóch tygodni zaczęły jednak pojawiać się poważne problemy. Na ekranie występowały czarne artefakty, pod pełnym obciążeniem GPU potrafiło nagle się wyłożyć, a w skrajnych przypadkach cały komputer zawieszał się tak mocno, że konieczny był twardy restart. Właściciel twierdzi, że wykluczył podstawowe przyczyny. Sprawdził okablowanie, zasilacz, nie stosował overclockingu, a sterowniki były aktualne. Mimo to karta nadal generowała błędy i regularnie zwieszała system.

Trudno nie odnieść wrażenia, że producent początkowo zrobił sporo, by po prostu zbyć klienta.

Inno3D

Gwarancja jeszcze trwała, ale producent odbijał piłeczkę

Naturalnym krokiem było zgłoszenie gwarancyjne do Inno3D. Problem w tym, że producent najpierw odesłał klienta do sklepu. Tyle że dwuletnia gwarancja sprzedawcy już wygasła, a użytkownikowi pozostał jeszcze rok ochrony bezpośrednio po stronie producenta. I wtedy zrobiło się naprawdę dziwnie. Zamiast sprawnie przyjąć zgłoszenie, Inno3D miało zasugerować, by właściciel samodzielnie rozkręcił kartę i wymienił pastę termoprzewodzącą, a dopiero później sprawdził, czy problem ustąpił.

„Napraw sobie sam” przy GPU za fortunę? To brzmi jak żart

Taka rada brzmi kuriozalnie, bo rozbieranie karty graficznej często oznacza ryzyko uszkodzenia sprzętu, a w wielu przypadkach może też prowadzić do problemów z gwarancją. Co gorsza, z relacji wynika, że błędy pojawiały się jeszcze zanim układ osiągał wysokie temperatury, więc sama pasta wcale nie musiała być winowajcą.

Ostatecznie Inno3D miało zaakceptować zgłoszenie gwarancyjne. Niesmak jednak pozostał, bo cała sytuacja wygląda tak, jakby producent najpierw próbował uniknąć odpowiedzialności, zamiast po prostu zająć się wadliwą kartą.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Absurd gwarancyjny RTX 4090. Producent mówi "napraw sam"
 0