Intel ponownie przygląda się rynkowi pamięci. Prezes firmy Lip-Bu Tan zasugerował, że obecna sytuacja na rynku DRAM i pamięci dla systemów AI otworzyła przestrzeń dla nowych technologii. Jeszcze ciekawsza jest jego sugestia dotycząca ścisłego połączenia pamięci z procesorem.
Przez lata pamięci były dla Intela przede wszystkim biznesem o charakterze masowym. Teraz sytuacja wygląda inaczej. Rosnące zapotrzebowanie na DRAM i HBM ze strony centrów danych oraz systemów sztucznej inteligencji sprawiło, że pamięć stała się jednym z najważniejszych elementów infrastruktury obliczeniowej.
Lip-Bu Tan przyznał, że kiedyś uważał inwestowanie w pamięć za mało atrakcyjne ze względu na jej towarowy charakter. Dziś jego zdaniem rynek oferuje znacznie więcej możliwości technologicznych.
Prezes Intela wspomniał o jednym ze swoich ulubionych projektów związanych z nową architekturą pamięci. Nie zdradził jednak szczegółów. Wskazał przy tym na zatrudnienie Seok-Hee Lee, byłego szefa SK Hynix, który dołączył do Intela i ma doświadczenie właśnie w sektorze pamięci.
Pamięć może trafić bliżej procesora
Tan zasugerował również kierunek, który może być szczególnie istotny dla przyszłych procesorów. Według niego warto szukać nowych sposobów łączenia procesora z pamięcią, w tym rozważyć umieszczanie pamięci bezpośrednio na procesorze.
Taki pomysł ma znaczenie przede wszystkim dla systemów wymagających ogromnej przepustowości pamięci. W przypadku sztucznej inteligencji odległość między jednostkami obliczeniowymi a pamięcią oraz przepustowość połączenia są dziś jednymi z kluczowych ograniczeń projektowych.
Wypowiedzi prezesa mogą mieć również związek z ujawnionymi wcześniej informacjami dotyczącymi technologii Intel XBM. Firma pracuje nad rozwiązaniem dla pamięci HBM, które ma wykorzystywać inną konstrukcję połączenia niż klasyczny krzemowy interposer.
Na razie nie wiadomo, czy właśnie ten projekt Tan określa mianem swojej „nowej architektury pamięci”. Intel nie ujawnił też, czy chodzi o technologię przeznaczoną dla własnych procesorów, akceleratorów AI czy przyszłych produktów infrastrukturalnych.
Intel ma z pamięcią długą historię
Pomysł powrotu do pamięci nie byłby dla Intela całkowicie nowy. Firma rozpoczęła działalność w 1968 roku właśnie jako producent układów pamięci.
W latach 80. Intel wycofał się z tego rynku po rosnącej konkurencji ze strony japońskich producentów. Później firma kilkakrotnie próbowała wrócić do segmentu pamięci. Powstały między innymi produkty NAND oraz technologie Optane i 3D XPoint. Żadna z tych inicjatyw nie stała się jednak długoterminowym filarem działalności Intela.
Dzisiaj sytuacja jest wyjątkowa. Popyt ze strony centrów danych AI napędza sprzedaż najbardziej zaawansowanych typów pamięci, a producenci DRAM notują bardzo wysokie wykorzystanie mocy produkcyjnych.
Powrót oznaczałby ogromne inwestycje
Samo zainteresowanie nową architekturą pamięci nie oznacza jeszcze, że Intel rozpocznie masową produkcję DRAM. Budowa konkurencyjnego biznesu wymagałaby ogromnych nakładów na fabryki, rozwój technologii oraz zwiększenie mocy produkcyjnych.
Intel jednocześnie inwestuje w rozwój własnych procesów produkcyjnych i działalność odlewniczą. Powrót do produkcji pamięci oznaczałby więc konieczność znalezienia dodatkowego kapitału oraz technologii zdolnej konkurować z Samsungiem, SK Hynix i Micronem.
Na razie najważniejsza informacja płynąca z wypowiedzi Tana jest inna: Intel ponownie uważa pamięć za obszar, w którym warto szukać technologicznego przełomu. A połączenie pamięci i procesora może być jednym z kierunków, które firma zamierza dokładniej zbadać.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Intel może wrócić do produkcji pamięci. Prezes firmy zdradził, nad czym pracuje