Na forach technologicznych zawrzało, gdy w ramach eksperymentów procesor Intel Core 9 273QPE pojawił się w konfiguracji, do której nigdy nie był przeznaczony. Ten układ z rodziny Bartlett Lake funkcjonuje wyłącznie w kanałach OEM i trafia do zastosowań przemysłowych oraz wyspecjalizowanych systemów, jednak ktoś postanowił przenieść go na konsumencką płytę główną z chipsetem Z790.
To nie był prosty eksperyment. Początkowo komputer zatrzymywał się jeszcze przed uruchomieniem systemu. Dopiero ingerencja w BIOS pozwoliła ominąć ograniczenia i uruchomić procesor w środowisku Microsoft Windows. W praktyce oznaczało to ręczne „przekonanie” płyty głównej, że ma do czynienia z obsługiwanym układem.
Bartlett Lake to kolejny przykład, gdy społeczność hardware’owa idzie o krok dalej niż oficjalne scenariusze. Producent projektuje układ dla określonego rynku, a użytkownicy znajdują sposób, by wykorzystać go zupełnie inaczej.
BTL-S 12P
— HXL (@9550pro) April 6, 2026
Core 9 273PQE on Z790https://t.co/B30BCQRd53 pic.twitter.com/82V19KdAEy
BIOS przepisany przez społeczność
Za przełom odpowiada użytkownik znany jako kryptonfly, który zmodyfikował firmware tak, aby system akceptował nietypową konfigurację rdzeni. Bartlett Lake w tej wersji oferuje dwanaście rdzeni typu P z obsługą Hyper-Threading, bez dodatkowych rdzeni energooszczędnych.
Standardowe oprogramowanie płyt głównych zakłada maksymalnie osiem takich rdzeni, dlatego wcześniejsze próby kończyły się błędem i czarnym ekranem. Dopiero zmiana ograniczeń zapisanych w BIOS-ie pozwoliła na pełne wykorzystanie potencjału układu.
Efekt zaskoczył nawet doświadczonych użytkowników. Procesor nie tylko działa stabilnie, ale pozwala także na przeprowadzanie pełnych testów wydajności i uruchamianie wymagających gier.
Wyniki, które robią wrażenie
W benchmarkach sytuacja zrobiła się jeszcze ciekawsza. W teście wielordzeniowym Cinebench R23 procesor osiągnął ponad 33 tysiące punktów. To poziom porównywalny, a momentami wyższy niż w przypadku AMD Ryzen 9 9900X3D. Jednocześnie układ pracował z taktowaniem sięgającym 5,4 GHz na wszystkich rdzeniach. W praktyce oznacza to bardzo wysoką wydajność w zadaniach wielowątkowych, mimo że mamy do czynienia z konstrukcją, która nie była projektowana z myślą o rynku konsumenckim.
Inny użytkownik uzyskał 32 288 punktów, co plasuje go na poziomie Core i9-13900K. Co ważniejsze udało mu się zagrać w Battlefield 6 z włączoną funkcją Secure Boot w BIOS-ie, osiągając podobne taktowanie 5,4 GHz w trybie boost na wszystkich rdzeniach.
Nie obyło się jednak bez problemów. W niektórych konfiguracjach pojawiało się dławienie wydajności związane z wysokim poborem energii i niestabilnym napięciem. Dopiero ręczne dostrojenie parametrów pozwalało utrzymać stabilność przy dużym obciążeniu.
Eksperyment, który odsłania potencjał
Cała sytuacja pokazuje coś więcej niż tylko efektowny hack. Bartlett Lake w tej formie przypomina alternatywną wizję procesorów desktopowych Intela, opartą wyłącznie na wydajnych rdzeniach. To podejście różni się od współczesnych hybrydowych architektur stosowanych w wielu modelach. Sugerowana cena producenta za ten układ to około 2100 PLN.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Intel tego nie planował. Układ OEM trafił do zwykłego PC i pobił topowego Ryzena 9