Amerykańskie służby twierdzą, że pracownik Google wykorzystał dostęp do poufnych danych firmy, aby zgarnąć ponad 1,2 mln dolarów na rynku zakładów Polymarket. Sprawa błyskawicznie stała się jednym z najgłośniejszych skandali związanych z rynkami predykcyjnymi i handlem informacjami poufnymi w branży technologicznej.
Według FBI i Departamentu Sprawiedliwości USA włoski inżynier oprogramowania Michele Spagnuolo miał znać wyniki zestawienia Google Year in Search 2025 jeszcze przed ich publikacją. Śledczy twierdzą, że dzięki temu obstawiał wyniki z niemal stuprocentową skutecznością.
Zakłady, które wyglądały zbyt dobrze
Spagnuolo miał korzystać z konta „AlphaRaccoon” na platformie Polymarket. To właśnie tam pojawiły się ogromne zakłady dotyczące tego, kto znajdzie się wśród najczęściej wyszukiwanych osób w Google w 2025 roku.
FBI twierdzi, że mężczyzna ryzykował ponad 2,7 mln dolarów. Zakłady dotyczyły między innymi Donalda Trumpa, Elona Muska, Taylor Swift, Kendricka Lamara czy papieża Leona XIV. Największe kwoty miały zostać postawione przeciwko scenariuszom, które rynek uważał za prawdopodobne.
Według dokumentów sądowych konto AlphaRaccoon regularnie trafiało wyniki z niemal idealną precyzją. W społeczności Polymarket bardzo szybko zaczęły pojawiać się podejrzenia, że użytkownik dysponuje dostępem do informacji niedostępnych publicznie.
Dyskusje wybuchły na Discordzie i platformie X jeszcze przed oficjalną interwencją służb. Użytkownicy zaczęli analizować historię zakładów i wskazywać, że skuteczność AlphaRaccoon wygląda nierealnie nawet jak na doświadczonego gracza rynku predykcyjnego.
FBI połączyło konto z pracownikiem Google
Śledczy twierdzą, że Spagnuolo miał dostęp do wewnętrznych narzędzi Google zawierających niepubliczne dane związane z raportem Year in Search. Według FBI inżynier korzystał z systemów dostępnych dla pracowników firmy i wykorzystywał wiedzę przed publikacją wyników.
Google potwierdziło, że pracownik został zawieszony. Firma przekazała mediom, że wykorzystanie poufnych informacji do obstawiania zakładów stanowi poważne naruszenie zasad obowiązujących w korporacji.
Co ciekawe, gigant z Mountain View podkreśla, że dostęp do narzędzia nie był wyjątkowy i korzystać mogli z niego także inni pracownicy. Problemem okazało się wykorzystanie danych do prywatnych zysków finansowych.
Kryptowaluty pomogły ukryć ślady
FBI oraz amerykańska Komisja ds. Handlu Kontraktami Terminowymi na Towary twierdzą, że Spagnuolo próbował ukryć przepływy pieniędzy za pomocą kryptowalut.
Według śledczych konto AlphaRaccoon było zasilane przez konkretny portfel kryptowalutowy, który później udało się powiązać z kontem należącym do oskarżonego. Analiza blockchaina, dokumentów z giełd kryptowalut oraz danych od operatorów płatności pozwoliła służbom odtworzyć cały przepływ środków.
Po rozliczeniu zakładów konto miało otrzymać ponad 3,9 mln dolarów w stablecoinach powiązanych z dolarem amerykańskim. Następnie środki zostały przesłane dalej przez kolejne portfele kryptowalutowe.
FBI uważa, że część dodatkowych milionów mogła pochodzić z innych zakładów obstawianych z wykorzystaniem niepublicznych informacji.
Polymarket znowu znalazł się na celowniku
Sprawa uderza również w sam Polymarket. Platforma od miesięcy znajduje się pod obserwacją regulatorów i amerykańskich instytucji finansowych. Popularność rynków predykcyjnych gwałtownie rośnie, a użytkownicy coraz częściej traktują je jak alternatywę dla tradycyjnych zakładów lub inwestycji.
Amerykańskie służby wskazują, że handel poufnymi informacjami może stać się jednym z największych problemów tego typu platform. W przeciwieństwie do giełdy papierów wartościowych granica między analizą danych a wykorzystaniem tajnych informacji pozostaje znacznie mniej oczywista.
Ta sprawa może doprowadzić do zaostrzenia kontroli nad rynkami predykcyjnymi i platformami opartymi na kryptowalutach. W USA trwa już dyskusja dotycząca tego, czy takie serwisy powinny podlegać jeszcze bardziej rygorystycznym regulacjom.
Grozi mu nawet 50 lat więzienia
Amerykański Departament Sprawiedliwości oskarżył Spagnuolo o oszustwo telekomunikacyjne, oszustwo towarowe oraz pranie pieniędzy. Łączna maksymalna kara przewidziana w zarzutach sięga 50 lat więzienia. Równolegle trwa postępowanie cywilne prowadzone przez CFTC. Regulator domaga się zwrotu wszystkich zysków oraz dodatkowych kar finansowych.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Inżynier Google wygrał fortunę na Polymarket. Obstawiał zakłady mając tajne dane