Smartfony zwykle trafiają do szuflady po kilku latach użytkowania. Tym razem jeden z nich ma przetrwać aż dwa i pół wieku. Organizatorzy obchodów 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych postanowili umieścić w kapsule czasu iPhone'a 17 Pro Max, uznając go za jeden z najważniejszych symboli współczesnej cywilizacji.
To nietypowa decyzja, która pokazuje, jak ogromną rolę urządzenia mobilne odgrywają dziś w życiu miliardów ludzi. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, kapsuła zostanie otwarta dopiero w 2276 roku.
Smartfon jako świadectwo naszych czasów
Monumentalna kapsuła czasu została przygotowana z okazji 250-lecia niepodległości Stanów Zjednoczonych. Waży około 400 kilogramów i została zakopana w Filadelfii. Jej zawartość pozostanie ukryta przez kolejne 250 lat. Otwarcie zaplanowano podczas obchodów 500. rocznicy powstania USA.
Wśród historycznych pamiątek, dokumentów i przedmiotów reprezentujących współczesną Amerykę znalazł się także iPhone 17 Pro Max w wersji Cosmic Orange. Organizatorzy uznali, że właśnie smartfon najlepiej oddaje codzienność XXI wieku. To urządzenie towarzyszy ludziom niemal przez całą dobę, służąc do komunikacji, pracy, rozrywki, fotografowania i przechowywania wspomnień.
W przeciwieństwie do tradycyjnych kapsuł czasu, które koncentrują się głównie na pamiątkach historycznych, ten projekt ma na celu zachowanie szerokiego obrazu współczesnego społeczeństwa amerykańskiego. Kolekcja, zorganizowana przez America250, zawiera materiały ze wszystkich 50 stanów, pięciu terytoriów USA oraz kilku organizacji kulturalnych i sportowych.
W telefonie zapisano cyfrowe wspomnienia
Sam smartfon nie jest jedynie eksponatem. Według organizatorów zapisano w nim również cyfrowe materiały przedstawiające życie mieszkańców Stanów Zjednoczonych w 2026 roku. W aplikacji Notatki umieszczono treści, które mają pozwolić przyszłym pokoleniom lepiej zrozumieć codzienność naszych czasów.
To jeden z pierwszych przypadków, gdy kapsuła czasu zawiera nie tylko fizyczne przedmioty, ale również cyfrowy zapis współczesnej rzeczywistości. Dla historyków żyjących za dwa i pół wieku może to być równie cenne źródło wiedzy jak dawne pamiętniki czy listy.
Czy iPhone przetrwa do 2276 roku?
Największą zagadką pozostaje trwałość urządzenia. Współczesne akumulatory litowo-jonowe zachowują sprawność przez kilka lat, a nie przez setki lat. Nawet najlepiej zabezpieczony iPhone prawdopodobnie nie uruchomi się po 250 latach bez specjalistycznej rekonstrukcji.
Dla organizatorów nie jest to jednak najważniejsze. Smartfon ma przede wszystkim pełnić rolę symbolu epoki. Tak samo dziś oglądamy w muzeach pierwsze telefony, maszyny do pisania czy komputery sprzed kilkudziesięciu lat, tak mieszkańcy XXIII wieku będą mogli zobaczyć urządzenie, które definiowało początek ery mobilnej.
Inżynierowie zaprojektowali kapsułę na 250 lat
Przygotowanie kapsuły wymagało zaawansowanych prac inżynieryjnych. Ostatecznie wybrano cylindryczną konstrukcję ze stali nierdzewnej, która ogranicza ryzyko przedostawania się wilgoci do wnętrza.
Całość umieszczono dodatkowo w ochronnej obudowie tworzącej izolacyjną warstwę powietrza. Hermetyczne uszczelnienie wykonano z wykorzystaniem indu, a najważniejsze dokumenty zabezpieczono w osobnej komorze. Projektanci analizowali również trwałość każdego eksponatu. Z tego powodu zrezygnowano między innymi z umieszczenia piłki do futbolu amerykańskiego, uznając, że materiał nie przetrwa dwóch i pół wieku.
Nie tylko iPhone. W kapsule znalazły się także dzieła sztucznej inteligencji
W środku znalazły się również przedmioty reprezentujące poszczególne stany USA, historyczne pamiątki oraz cyfrowe materiały przygotowane przez instytucje i organizacje społeczne.
Jednym z najbardziej nietypowych eksponatów jest odpowiedź wygenerowana przez model Claude firmy Anthropic. Dokument przedstawia wizję Kalifornii za kolejne 250 lat i pokazuje, że sztuczna inteligencja już dziś została uznana za element współczesnego dziedzictwa technologicznego.
Wśród innych artefaktów znajdują się pióro „Old Abe”, maskotki orła bielika z czasów wojny secesyjnej, przekazane przez Wisconsin, fragment materiału z samolotu braci Wright z 1903 roku, przesłany przez Ohio, kość zagrożonego wyginięciem wieloryba biskajskiego z północnego Atlantyku, podarowana przez Maine, diament z Arkansas, tradycyjny przepis na ciasteczka z Nowego Meksyku oraz pamiątkowa przypinka upamiętniająca mistrzostwo NBA drużyny Oklahoma City Thunder w 2025 roku.
Smartfony już dziś stają się historią
Jeszcze kilkanaście lat temu telefon służył głównie do wykonywania połączeń. Dziś jest aparatem fotograficznym, komputerem, portfelem, odtwarzaczem multimediów i centrum komunikacji. Decyzja o umieszczeniu iPhone'a 17 Pro Max w kapsule czasu pokazuje, jak szybko elektronika użytkowa przestała być zwykłym sprzętem, a zaczęła odgrywać rolę symbolu całej epoki.
Za 250 lat urządzenie Apple prawdopodobnie będzie budzić takie samo zainteresowanie, jak dziś pierwsze komputery czy telefony z obrotową tarczą. Różnica polega na tym, że współcześni użytkownicy doskonale pamiętają moment, gdy taki smartfon był jednym z najbardziej pożądanych urządzeń na świecie.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
iPhone 17 Pro Max trafił do kapsuły czasu. Apple zapisze się w historii na 250 lat