iPhone 17 Pro przetrwał upadek z 30 kilometrów i wyszedł z niego bez szwanku


iPhone 17 Pro przetrwał upadek z 30 kilometrów i wyszedł z niego bez szwanku

iPhone 17 Pro nie kojarzy się z ogromną wytrzymałością, szczególnie jeśli przypomnimy sobie problemy jakie sprawiała jego obudowa zaraz po premierze. Smartfon Apple zdołał jednak przetrwać upadek z ogromnej wysokości i wyjść z tego praktycznie bez szwanku. Jest tutaj pewien haczyk, bowiem urządzenie było umieszczone w specjalnym etui RhinoShield AirX.

RhinoShield wraz z Sent Into Space przeprowadziły nietypowy eksperyment w północnej Szwecji, w której główną rolę odegrał iPhone 17 Pro. Smartfon został zrzucony z 30 607 metrów i o dziwo zdołał przetrwać ten upadek. Jednocześnie pobił rekord Guinnessa jeżeli chodzi o wysokość, z której zrzucony został telefon komórkowy.

iPhone 17 Pro przetrwał upadek z ogromnej wysokości

Wydarzenie miało miejsce już jakiś czas temu, bo 24 czerwca. Tego dnia smartfon wystartował z Kiruny na pokładzie balonu stratosferycznego i na wysokości około 30 607 metrów urządzenie zostało wyrzucone z balonu. Podczas lotu iPhone 17 Pro był wystawiony na ekstremalne warunki atmosferyczne, ponieważ temperatura osiągała nawet 60 stopni Celsjusza. Dochodziły do tego gwałtowne zmiany ciśnienia.

iPhone 17 Pro nie kojarzy się z ogromną wytrzymałością szczególnie po doniesieniach o problemach z obudową, które miały miejsce po premierze. Smartfon Apple zdołał jednak przetrwać upadek z ponad 30 tysięcy metrów i wyjść z tego praktycznie bez szwanku. Jest tutaj pewien haczyk, bowiem urządzenie było umieszczone w specjalnym etui RhinoShield AirX.

Warto pamiętać, że opór powietrza ogranicza prędkość spadającego przedmiotu, dlatego sprzęt Apple osiągał prędkość zbliżoną, do tej którą idzie uzyskać podczas upadku ze znacznie niższej wysokości. Co ciekawe odszukanie urządzenia zajęło ekipie więcej czasu niż sam upadek, bo aż pięć godzin. Obszar poszukiwań rozszerzono do około 2 kilometrów.

Po znalezieniu smartfona sprawdzono jego stan i o dziwo iPhone 17 Pro dało radę uruchomić oraz wyłączyć. Wykonano połączenie telefoniczne, jak również zrobiono zdjęcia, z kolei na obudowie nie odnaleziono widocznych uszkodzeń. I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Otóż iPhone 17 Pro nie polecał bez żadnej ochrony, a był umieszczony w specjalnym etui.

Etui, które pomogło przetrwać upadek

Tak jak pisaliśmy, iPhone 17 Pro posiadał etui RhinoShield AirX, które według producenta wykonano z materiału nadającego się do recyklingu, zaś jego konstrukcja czerpie inspiracje z poduszek powietrznych stosowanych w samochodach. Przed tą próbą etui przetestowano w ekstremalnych warunkach.

Kolejny taki przypadek

Co ciekawe nie jest to pierwszy raz gdy iPhone poradził sobie w ekstremalnej sytuacji. W 2024 roku smartfon przeżył przypadkowy upadek, kiedy wypadł z samolotu Alaska Airlines.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

iPhone 17 Pro przetrwał upadek z 30 kilometrów i wyszedł z niego bez szwanku
 0