iPhone leci na Księżyc. NASA zmienia podejście do technologii w misji Artemis II


iPhone leci na Księżyc. NASA zmienia podejście do technologii w misji Artemis II

Pierwsza od kilkudziesięciu lat załogowa misja w kierunku Księżyca stała się faktem. Program Artemis II to nie tylko symboliczny powrót człowieka w okolice Srebrnego Globu, ale też wyraźny sygnał, iż zmienia się sposób myślenia o technologii wykorzystywanej w kosmosie. NASA coraz śmielej sięga po rozwiązania znane z codziennego życia, zamiast polegać wyłącznie na wyspecjalizowanym sprzęcie.

Jednym z najbardziej zaskakujących elementów wyposażenia astronautów uczestniczących w misji Artemis II stały się smartfony od Apple. Na pokładzie kapsuły Orion umieszczono najnowsze modele iPhone’ów, które mają wspierać astronautów podczas misji.

Zmiana podejścia po latach

Przez długi czas agencje kosmiczne korzystały głównie ze sprzętu projektowanego specjalnie do pracy w ekstremalnych warunkach. Problem polegał na tym, że proces jego zatwierdzania był bardzo długi. W efekcie urządzenia trafiające w kosmos często były technologicznie kilka generacji za aktualnymi rozwiązaniami.

Jednym z najbardziej zaskakujących elementów wyposażenia astronautów uczestniczących w misji Artemis II stały się smartfony od Apple. Na pokładzie kapsuły Orion umieszczono najnowsze modele iPhone’ów, które mają wspierać astronautów podczas misji.

W przypadku tej misji podejście jest inne. NASA zdecydowała się wykorzystać nowoczesne urządzenia konsumenckie, które są stale rozwijane i oferują coraz lepsze możliwości. Wpływ na tę zmianę miały także doświadczenia z prywatnych lotów kosmicznych, gdzie podobny sprzęt był już wykorzystywany i sprawdził się w praktyce.

Smartfony w warunkach nieważkości

Pierwsze materiały z misji pokazują, że smartfony rzeczywiście znalazły zastosowanie na pokładzie. Astronauci korzystają z nich w stanie mikrograwitacji, między innymi do robienia zdjęć oraz dokumentowania przebiegu lotu.

Urządzenia działają w trybie samolotowym, co ma zapobiegać zakłóceniom systemów statku. W tej misji nie przewidziano łączenia się z internetem w sposób znany z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, dlatego ich funkcjonalność jest ograniczona do podstawowych zastosowań.

Mimo to obecność smartfonów w kosmosie jest wyraźnym sygnałem, że granica między sprzętem konsumenckim a profesjonalnym zaczyna się zacierać.

Kluczowy moment misji dopiero przed załogą

Najważniejszym etapem Artemis II pozostaje przelot w pobliżu Księżyca. Wtedy załoga przeprowadzi obserwacje i wykona dokumentację fotograficzną. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że część zdjęć zostanie wykonana właśnie przy użyciu smartfonów. Jeśli tak się stanie, mogą to być jedne z pierwszych tego typu ujęć zarejestrowanych tak nowoczesnym urządzeniem.

NASA podkreśla, że astronauci zobaczą obszary, które wcześniej nie były obserwowane bezpośrednio przez człowieka. To sprawia, iż misja ma nie tylko znaczenie technologiczne, ale też poznawcze.

Symboliczny moment dla branży technologicznej

Obecność iPhone’ów na pokładzie tej misji księży ma także wymiar symboliczny. Pokazuje, jak bardzo zmieniła się technologia w ostatnich latach i jak szybko rozwiązania znane z codziennego życia trafiają do najbardziej wymagających środowisk. Dla Apple to również ważny moment wizerunkowy. Firma od lat rozwija swoje urządzenia z myślą o jak najszerszym zastosowaniu.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

iPhone leci na Księżyc. NASA zmienia podejście do technologii w misji Artemis II
 0