Japonia tworzy drony z tektury. Efekt zaskakuje nawet wojsko


Japonia tworzy drony z tektury. Efekt zaskakuje nawet wojsko

Japoński startup Air Kamuy rozwija drony wojskowe wykonane z tektury falistej. Projekt, który jeszcze niedawno mógł brzmieć jak eksperyment, dziś trafia na biurka decydentów w Ministerstwo Obrony Japonii.

Zainteresowanie nie jest przypadkowe. Współczesne konflikty pokazały, że tanie, masowo produkowane maszyny potrafią odegrać kluczową rolę na polu walki. Japońska konstrukcja idzie jeszcze dalej, rezygnując z drogich materiałów na rzecz rozwiązania niemal banalnego.

Dron za trzy tysiące dolarów

Model AirKamuy 150 wyróżnia się zdecydowanie niższymi kosztami, które wyraźnie odstają od dotychczasowych standardów. Produkcja jednego egzemplarza zamyka się w kwocie około 3000 dolarów. To poziom znacznie niższy niż w przypadku wielu znanych konstrukcji. Dla porównania amerykański AQM-35 Lucas kosztuje około 10 tysięcy dolarów za sztukę.

Montaż w kilka minut

Najbardziej zaskakujący aspekt projektu dotyczy produkcji. Dron może zostać złożony ręcznie w około pięć minut. Nie wymaga zaawansowanych linii montażowych ani specjalistycznych narzędzi. Konstrukcja składa się na płasko, co ułatwia transport i magazynowanie. W praktyce oznacza to możliwość przewożenia dużej liczby maszyn w ograniczonej przestrzeni i ich szybkiego przygotowania do działania w terenie.  Produkcja może zostać rozproszona, a montaż przeniesiony bliżej miejsca użycia.

Szybciej, lżej, prościej

AirKamuy 150 osiąga prędkość około 120 km/h, wyprzedzając część konkurencyjnych konstrukcji. Jednocześnie pozostaje bardzo lekki, co wynika z użycia tektury zamiast kompozytów czy metalu. Napęd elektryczny zapewnia około 80 minut lotu. To parametr, który  do prawda ogranicza zasięg operacyjny, szczególnie w porównaniu z konstrukcjami spalinowymi, ale i tak przyciąga uwagę dzięki relacji kosztu do możliwości.

Wojna tanich rojów

Największe znaczenie takich konstrukcji ujawnia się przy analizie scenariuszy masowego użycia. Drony jednorazowe nie wymagają pancerza ani skomplikowanej ochrony. Ich siła wynika z liczby. Air Kamuy wskazuje na możliwość zastosowania ataków rojowych. W takim modelu dziesiątki lub setki maszyn mogą działać jednocześnie, utrudniając obronę nawet zaawansowanym systemom przeciwlotniczym.

Rozwój algorytmów sterowania i automatyzacji pozwala na coraz większą koordynację takich działań przy ograniczonym udziale operatora.

Od testów do zastosowań wojskowych

Dotychczas drony Air Kamuy wykorzystywano głównie w testach, ćwiczeniach oraz scenariuszach cywilnych. Spotkanie z japońskim resortem obrony sugeruje zmianę kierunku rozwoju. Tokio wyraźnie sygnalizuje ambicję budowy własnych kompetencji w zakresie tanich systemów bezzałogowych. W realiach rosnącego znaczenia technologii autonomicznych taki ruch wydaje się naturalny.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Japonia tworzy drony z tektury. Efekt zaskakuje nawet wojsko
 0