Bose wraca do rozwiązania, które przez ostatnie lata było stopniowo wypierane przez bezprzewodowe słuchawki. Firma zaprezentowała swoje pierwsze od 2015 roku przewodowe słuchawki douszne, które otrzymały aktywną redukcję hałasu, złącze USB-C oraz funkcje znane z nowszych konstrukcji.
Nowy model nosi prostą nazwę Bose Noise Cancelling Wired Earbuds i jest już dostępny w przedsprzedaży za 99 dolarów. Producent przygotował trzy wersje kolorystyczne: czarną, białą White Smoke oraz limitowaną odmianę Dewdrop Mint. Wysyłka urządzeń rozpocznie się 15 października, choć sklep internetowy firmy wskazuje datę 13 października.
Nowe słuchawki, które nie są bezprzewodowe
Największą zaletą przewodowej konstrukcji jest brak baterii wymagającej regularnego ładowania. Użytkownik nie musi więc pamiętać o uzupełnianiu energii przed podróżą czy treningiem, a słuchawki mogą być gotowe do pracy zawsze wtedy, gdy zostaną podłączone do urządzenia.
Bose wraca do rozwiązania, które przez ostatnie lata było stopniowo wypierane przez bezprzewodowe słuchawki.

Bose wykorzystał jednocześnie rozwiązania rozwijane przez ostatnią dekadę. Każda słuchawka ma dwa mikrofony współpracujące z technologią QuietControl, która odpowiada za aktywną redukcję hałasu. Użytkownik może przełączać pomiędzy trybem Quiet, ograniczającym dźwięki otoczenia, oraz Aware, który pozwala lepiej słyszeć otoczenie. ANC można również całkowicie wyłączyć.
Sterowanie odbywa się za pomocą pilota umieszczonego na przewodzie. Pozwala on między innymi regulować głośność, obsługiwać odtwarzanie oraz zmieniać tryby działania redukcji hałasu. W pilocie znalazł się także dodatkowy mikrofon przeznaczony do rozmów telefonicznych, który ma rejestrować głos bez konieczności trzymania telefonu przy ustach.
Zamiast klasycznego złącza słuchawkowego zastosowano USB-C. Słuchawki można dzięki temu podłączyć do smartfonów i laptopów, a Bose deklaruje obsługę bezstratnego dźwięku oraz niskie opóźnienia. Przewód ma długość około 1,27 metra.
Konstrukcja pozostaje ponadto odporna na zachlapania zgodnie z normą IPX4, więc powinna poradzić sobie z potem, deszczem i kroplami wody, ale nie jest przeznaczona do zanurzania. W zestawie znajduje się etui z zamkiem, trzy rozmiary silikonowych końcówek oraz dwa rozmiary skrzydełek stabilizujących.
Powrót Bose do przewodowych słuchawek należy odbierać jako próbę połączenia prostoty starszych konstrukcji z funkcjami, które wcześniej kojarzyły się głównie z modelami bezprzewodowymi.
W porównaniu z klasycznymi słuchawkami przewodowymi nowy model Bose oferuje znacznie więcej funkcji, ale nadal zachowuje podstawową zaletę przewodu, czyli brak konieczności ładowania baterii.
Powrót do klasyki
Przewodowe słuchawki wracają do łask między innymi ze względu na brak baterii, niskie opóźnienia i prostotę użytkowania. Bose pokazuje przy tym, że taka konstrukcja nie musi oznaczać rezygnacji z aktywnej redukcji hałasu czy nowoczesnego złącza USB-C.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Kabel powraca. Bose po 11 latach wydaje przewodowe pchełki i to z ANC