Entuzjaści PC od lat udowadniają, że dla poprawy temperatur są gotowi na niemal wszystko. Tym razem australijski YouTuber TrashBench postanowił sprawdzić, jak daleko można przesunąć granice chłodzenia karty graficznej GeForce RTX 3080. Efekt jego eksperymentu jest naprawdę ciekawy, choć osiągnięte rezultaty pokazują, że w pewnym momencie dalsze inwestowanie w chłodzenie zwyczajnie przestaje się opłacać.
Twórca całkowicie zdemontował fabryczny układ chłodzenia RTX 3080 i zastąpił go zestawem składającym się z chłodzenia cieczą typu All-in-One oraz aż jedenastu dodatkowych wentylatorów. Celem było sprawdzenie, czy radykalne obniżenie temperatur przełoży się na zauważalny wzrost wydajności w grach.
Pod względem temperatur eksperyment zakończył się pełnym sukcesem. Karta pracowała nawet o około 33°C chłodniej niż z fabrycznym coolerem. To wynik porównywalny z wcześniejszym projektem TrashBench, w którym zastosowanie coolera Arctic WS360 pozwoliło obniżyć temperaturę pamięci VRAM z ponad 100°C do mniej niż 50°C.
Australijski YouTuber TrashBench postanowił sprawdzić, jak daleko można przesunąć granice chłodzenia karty graficznej GeForce RTX 3080.
Wzrost wydajności rozczarowuje
Choć temperatury spadły spektakularnie, wzrost wydajności okazał się rozczarowujący. Średnia liczba klatek na sekundę zwiększyła się zaledwie o około 4 FPS-ów. Powód jest prosty. GeForce RTX 3080 bazujący na architekturze Ampere jest przede wszystkim ograniczany limitem mocy (Power Limit), a nie temperaturą. Gdy GPU pracuje już poniżej około 80°C, algorytm NVIDIA GPU Boost osiąga praktycznie maksimum możliwości wyznaczonych przez dostępny budżet energetyczny. Dalsze obniżanie temperatur nie przekłada się więc na wyższe taktowania.
Lepsze chłodzenie ma sens, ale z umiarem
Eksperyment pokazuje zjawisko malejących korzyści. Odpowiednio wydajne chłodzenie wodne lub wysokiej klasy cooler potrafią znacząco obniżyć temperatury i hałas, a tym samym poprawić kulturę pracy oraz potencjalnie wydłużyć żywotność karty. Jednak dokładanie kolejnych wentylatorów przestaje przynosić wymierne korzyści wydajnościowe.
Znacznie lepszym rozwiązaniem dla większości użytkowników będzie wymiana pasty termoprzewodzącej, zastosowanie undervoltingu oraz poprawa przepływu powietrza w obudowie. Takie modyfikacje są znacznie tańsze, prostsze do wykonania i pozwalają uzyskać niemal wszystkie realne korzyści bez przepalania pieniędzy.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
11 wentylatorów i AiO kontra RTX 3080. Wynik zaskoczył nawet autora testu