Coraz więcej sygnałów wskazuje na to, że część sprzedawców detalicznych rozważa całkowite wstrzymanie sprzedaży kart Nvidia GeForce RTX z serii 50. Wszystko przez ciągle narastające problemy z dostępnością pamięci i wywołane sytuacją decyzje dystrybutorów, którzy zaczęli wprowadzać twarde limity zamówień.
Jednym z najbardziej wyrazistych przykładów jest sytuacja w Niemczech, gdzie lokalny dystrybutor ograniczył możliwość zakupu kart RTX 5070 do zaledwie kilku sztuk na jedno zamówienie. Jeszcze gorzej wygląda dostępność droższych modeli, takich jak RTX 5070 Ti, RTX 5080 i flagowy RTX 5090, które w praktyce przestały być oferowane regularnym kanałem dystrybucji.
Jeszcze niedawno wydawało się, że po pandemii i boomie kryptowalutowym sytuacja wróciła do względnej normalności.
Limity i anulowane zamówienia
Sprawa stała się głośna, gdy jeden ze sprzedawców opisał na Reddicie korespondencję z dostawcą. Wynika z niej, że z powodu trudnej sytuacji rynkowej dystrybutor narzucił ścisłe limity, a część wcześniej potwierdzonych zamówień została anulowana. Jedynym zabezpieczonym wolumenem okazały się karty RTX 5070 o wartości około 20 tysięcy euro.
Sprzedawcy, którzy próbują ratować ofertę, zmuszeni są szukać alternatywnych źródeł dostaw. To jednak wiąże się z wyraźnym wzrostem cen hurtowych. Na rynku krążą już doniesienia, według których niektóre wersje RTX 5090 mogą osiągać poziom nawet kilku tysięcy euro za sztukę.
GDDR7 wąskim gardłem
Sednem problemu pozostaje pamięć graficzna GDDR7. Jej dostępność jest coraz bardziej ograniczona, a producenci półprzewodników koncentrują moce produkcyjne na segmencie centrów danych i akceleratorów sztucznej inteligencji. Konsumenckie karty graficzne, zwłaszcza modele z 16 GB VRAM, trafiają na dalszy plan.
Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że zapotrzebowanie na pamięć DRAM ze strony sektora AI rośnie szybciej, niż zakładano jeszcze rok temu. Dla firm takich jak SK Hynix priorytetem stały się kontrakty przemysłowe, a nie rynek gamingowy.
Nvidia coraz dalej od graczy
Niestety dla graczy, również Nvidia coraz wyraźniej przesuwa punkt ciężkości w stronę rozwiązań dla sztucznej inteligencji. Według nieoficjalnych informacji produkcja kart opartych na architekturze Blackwell może zostać znacząco ograniczona już na początku 2026 roku. Pojawiają się również sygnały, że partnerzy Nvidii otrzymują układy GPU bez kompletu pamięci VRAM, co dodatkowo komplikuje proces produkcji gotowych kart.
Dla graczy oznacza to kolejne problemy z zakupem lub rozbudową komputera. Wcześniej zakupy skutecznie stopowały wysokie ceny pamięci DDR5, później do listy dołączyły nośniki danych, a teraz kluczowym wąskim gardłem stają się same karty graficzne. Jeżeli kolejne hurtownie pójdą śladem niemieckiego dystrybutora i ograniczą dostawy, rynek PC może wejść w najpoważniejszy kryzys od lat.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Karty RTX 50 znikają ze sklepów. Sprzedawcy mówią wprost o katastrofie