Kawasaki uruchomiło sprzedaż silnika, który może spalać mieszankę wodoru. To przełom dla energetyki


Kawasaki uruchomiło sprzedaż silnika, który może spalać mieszankę wodoru. To przełom dla energetyki

Japoński gigant rozpoczął przyjmowanie zamówień na pierwszy na świecie silnik gazowy przystosowany do pracy z mieszanką zawierającą do 30% wodoru. Nowa jednostka z serii KG to krok w stronę dekarbonizacji, ale bez konieczności kosztownej przebudowy całego systemu energetycznego.

Silnik trafił do oferty pod koniec 2025 roku, po niemal rocznych testach prowadzonych w zakładzie w Kobe. Weryfikacja (realizowana od października 2024 do września 2025) obejmowała m.in. analizę szczelności układów, wydajności cieplnej, emisji oraz wpływu wodoru na zmęczenie materiałów.

Silnik trafił do oferty pod koniec 2025 roku, po niemal rocznych testach prowadzonych w zakładzie w Kobe.

Wodór to wciąż wyzwanie inżynieryjne

Choć wodór uchodzi za paliwo przyszłości, jego właściwości fizyczne znacząco różnią się od gazu ziemnego. Ma niewielkie cząsteczki, wysoką dyfuzyjność i szeroki zakres zapłonu. Oznacza to większe ryzyko wycieków i niekontrolowanego spalania.

Dlatego konstrukcja KG została wyposażona w rozproszone czujniki wycieku oraz systemy przepłukiwania azotem. Celem było bezpieczne włączenie wodoru do istniejącej infrastruktury gazowej, bez rewolucji w rurociągach czy magazynach paliwa.

Kawasaki

„Drop-in” zamiast kosztownej wymiany

Największą zaletą nowej jednostki jest kompatybilność z dotychczasowymi instalacjami. Silnik może spalać mieszankę gazu ziemnego z 30-procentową domieszką wodoru bez modyfikacji sieci dystrybucyjnej. Co więcej, starsze modele KG, obecne na rynku od 2011 roku, można zmodernizować do nowej specyfikacji. To pragmatyczne podejście, bo zamiast wymieniać całe systemy, operatorzy mogą stopniowo obniżać emisję CO₂, wykorzystując istniejące aktywa.

Infrastruktura dopiero powstaje

Technologia wyprzedza jednak dostępność paliwa. Japonia wciąż importuje większość surowców energetycznych, a łańcuch logistyczny dla wodoru jest w fazie rozwoju.

Pod koniec 2025 roku Kawasaki wraz z partnerem Japan Suiso Energy rozpoczęła budowę terminalu Kawasaki LH2 w Ogishimie. Obiekt ma stać się pierwszym w kraju dużym hubem importu i magazynowania ciekłego wodoru. Planowany na 2030 rok start obejmuje zbiornik kriogeniczny o pojemności 50 tys. m³ (największy na świecie) oraz infrastrukturę przeładunkową dla statków i transportu drogowego.

Kawasaki

Projekt uzupełnia rozwój nowego transportowca wodoru o pojemności 40 tys. m³, będącego następcą demonstracyjnej jednostki Suiso Frontier, która w 2022 roku zrealizowała pierwszy testowy import wodoru z Australii.

Wodór także na morzu

Ambicje Kawasaki wykraczają poza energetykę lądową. W październiku 2025 roku firma wspólnie z Yanmar oraz Japan Engine Corporation zakończyła testy morskich silników wodorowych w konfiguracji czterosuwowej. Trwają prace nad dwusuwową jednostką główną dla statków towarowych, której debiut zaplanowano na wiosnę 2026 roku. Całość finansowana jest z rządowego Green Innovation Fund o wartości około 2 bilionów jenów, zarządzanego przez NEDO.

Ewolucja zamiast rewolucji

Strategia Japonii zakłada stopniowe „doszczepianie” wodoru do istniejących systemów. Dla pierwszych klientów KG oznacza to wybór: płacić więcej za ograniczone dostawy wodoru, korzystać wyłącznie z gazu ziemnego lub poczekać na rozwój infrastruktury. Jednak gdy sieć dostaw dojrzeje, ich generatory będą już gotowe na czystsze paliwo.

 

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Kawasaki uruchomiło sprzedaż silnika, który może spalać mieszankę wodoru. To przełom dla energetyki
 0