Kolejny wyciek w partii Mentzena. Do sieci trafiły dane członków i nieletnich sympatyków


Kolejny wyciek w partii Mentzena. Do sieci trafiły dane członków i nieletnich sympatyków

Do internetu po raz trzeci trafiły dane osób związanych z ugrupowaniem Sławomira Mentzena. Tym razem skala incydentu budzi jeszcze większe emocje, ponieważ wśród ujawnionych informacji znalazły się także dane nieletnich sympatyków młodzieżówki.

Haker opublikował pakiet zawierający około 500 rekordów. Wśród nich znalazły się imiona i nazwiska, numery PESEL, adresy zamieszkania oraz numery telefonów. To jednak nie koniec problemów, ponieważ w udostępnionej paczce miały znaleźć się również treści wiadomości SMS, korespondencja e-mail oraz wewnętrzne dokumenty.

Ujawniono także dane osób oznaczonych jako nieaktywne

Szczególnie niepokojące jest to, że w bazie nadal znajdowały się informacje o osobach oznaczonych wcześniej jako nieaktywne. Oznacza to, że dane nie zostały usunięte mimo zakończenia relacji z organizacją. W praktyce może to oznaczać, że część osób widniejących w systemie nie miała już żadnego związku z działalnością partii, a mimo to ich wrażliwe informacje nadal pozostawały dostępne, czym może chcieć zająć się UODO.

Eksperci od ochrony danych zwracają uwagę, że właśnie takie zaniedbania należą do najczęstszych przyczyn poważnych naruszeń prywatności. Przechowywanie archiwalnych rekordów bez odpowiednich procedur bezpieczeństwa często staje się łatwym celem dla cyberprzestępców.

Trzeci atak w ciągu kilkunastu miesięcy

To nie jest pierwszy raz, gdy infrastruktura cyfrowa ugrupowania trafia na nagłówki mediów. Pierwszy poważny incydent miał miejsce w marcu 2025 roku. Kolejny wyciek ujawniono w sierpniu tego samego roku. Najnowszy atak pokazuje, że problem nie został skutecznie rozwiązany mimo wcześniejszych ostrzeżeń.

Powtarzalność takich incydentów rodzi pytania o standardy ochrony danych w organizacjach politycznych. W przypadku partii politycznych stawką są nie tylko informacje kontaktowe, lecz także dane pozwalające na dokładne zidentyfikowanie konkretnych osób. W rękach cyberprzestępców taki zestaw może zostać wykorzystany do wyłudzeń, prób podszywania się pod ofiary albo kampanii phishingowych.

Partia tłumaczy, że chodzi o stary system

Po publikacji informacji głos zabrał rzecznik Nowej Nadziei. W komunikacie opublikowanym w serwisie X przekazał, że incydent dotyczy starego i nieużywanego już systemu związanego z sekcją młodzieżową działającą w jednym z regionów Polski. Według przedstawiciela ugrupowania problem miał dotyczyć struktur w Białymstoku.

Tłumaczenie nie uspokoiło jednak komentatorów zajmujących się bezpieczeństwem sieciowym. Wskazują oni, że nawet nieaktualne systemy powinny być odpowiednio zabezpieczone albo całkowicie wyłączone. Porzucone platformy często stają się jednym z najłatwiejszych punktów wejścia dla osób szukających luk.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Kolejny wyciek w partii Mentzena. Do sieci trafiły dane członków i nieletnich sympatyków
 0