Za około 54 tys. zł można kupić naprawdę potężny komputer. Aftershock pokazuje jednak, że można też wydać tę kwotę na coś znacznie bardziej ekstrawaganckiego.
Rynek podzespołów PC przeżywa obecnie trudny okres, a ceny niektórych komponentów mocno wzrosły za sprawą rosnącego zapotrzebowania ze strony sektora AI. Mimo to firma Aftershock postanowiła stworzyć komputer, którego cena może przyprawić o zawrót głowy. Cherry Bloom PC kosztuje aż 19 995 dolarów australijskich, czyli około 54 tys. zł. I co istotne, w tej cenie nie dostajemy superkomputera bijącego rekordy wydajności. Otrzymujemy za to 70 metalowych kwiatów, które potrafią rozkwitać.
Cherry Bloom PC około 54 tys. zł. I co istotne, w tej cenie nie dostajemy superkomputera bijącego rekordy wydajności. Otrzymujemy za to 70 metalowych kwiatów, które potrafią rozkwitać.

RTX 5080 i Ryzen 7 9800X3D
Pod względem podzespołów Cherry Bloom PC prezentuje się całkiem imponująco, ale nie jest to sprzęt z najmocniejszymi podzespołami. W środku znalazł się bowiem GeForce RTX 5080, procesor AMD Ryzen 7 9800X3D, 64 GB pamięci DDR5-6000 oraz dysk SSD PCIe 4.0 o pojemności 2 TB.
Za zasilanie odpowiada jednostka 1300 W z certyfikatem 80 Plus Platinum, a temperatury podzespołów kontroluje autorski układ chłodzenia cieczą w konfiguracji open loop. Całość umieszczono w białej obudowie APNX V2 z panoramicznym, 270-stopniowym widokiem na wnętrze.

70 kwiatów reagujących na temperaturę
Największą atrakcją komputera nie jest jednak karta graficzna ani procesor. Aftershock, we współpracy z firmą Zotac, zastosował we wnętrzu 70 ręcznie wykonanych kwiatów wiśni wykonanych ze specjalnego stopu tytanu reagującego na temperaturę. Dzięki czemu, gdy komputer zaczyna się nagrzewać, metalowe płatki stopniowo się otwierają. Po schłodzeniu podzespołów kwiaty ponownie się zamykają.

Komputer czy kosztowny gadżet?
Producent określa Cherry Bloom PC mianem pierwszej tego typu konstrukcji na świecie i na pewno nie da się odmówić jej oryginalności, bo efekt robi wrażenie, szczególnie przez panoramiczną obudowę pozwalającą obserwować cały mechanizm. Trudno jednak uznać, że same kwiaty uzasadniają tak wysoką cenę, bo jak możecie sprawdzić w naszych polecanych zestawach na sierpień, taki sprzęt kupić można za ok. 12,5 tys. zł, więc płacimy tutaj przeszło 40 tys. zł za te "kwiatowe" ozdoby.

Trudno też oczekiwać, że mechanizm kwiatów pozostanie równie fascynujący po kilku tygodniach użytkowania. Aftershock zapewne znajdzie fanów wśród kolekcjonerów i zamożnych entuzjastów, ale w obecnej sytuacji na rynku PC trudno powiedzieć, czy jest to ekstrawagancki produkt dla garstki klientów, czy po prostu bardzo efektowny sposób na zwrócenie uwagi na markę.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Komputer za 54 tys. zł. Może RTX 5090 nie zmieścił się w budżecie, ale są kwiatki