Donald Trump wezwał firmy produkujące chipy na Tajwanie do natychmiastowego przeniesienia fabryk do Stanów Zjednoczonych. Apel padł po rozmowach z Xi Jinpingiem w Pekinie, które - według prezydenta - tylko potwierdziły, jak bardzo Chiny są zdeterminowane, żeby przejąć kontrolę nad wyspą.
To sygnał, że w ocenie Trumpa sytuacja w Cieśninie Tajwańskiej jest na tyle poważna, że relokacja przemysłu staje się kwestią bezpieczeństwa narodowego USA, a nie tylko ekonomicznej strategii. Podobne naciski wywierano już na TSMC w poprzednich miesiącach, ale tym razem ton jest wyraźnie pilniejszy i bezpośrednio powiązany z wynikami szczytu z przywódcą Chin.
Firmy półprzewodnikowe - w tym TSMC, które już zobowiązało się do inwestycji rzędu 165 miliardów dolarów w Arizonie - mogą spodziewać się jeszcze silniejszych nacisków administracyjnych na przyspieszenie relokacji do USA.
Natychmiast przenoście się do Ameryki
Trump powiedział wprost: "Chciałbym, żeby wszyscy produkujący chipy na Tajwanie przenieśli się do Ameryki. Szczerze mówiąc, myślę, że to najlepsza rzecz, jaką możecie zrobić. To gorąca sytuacja, nie ma co do tego wątpliwości". Prezydent dodał, że już teraz "masowe ilości" tajwańskich firm chipowych przenoszą się do USA i zapowiedział ambitny cel: do końca jego kadencji Stany Zjednoczone mają kontrolować od 40 do 50 procent światowego rynku produkcji chipów.
🚨 JUST IN: President Trump recommends chip manufacturers IMMEDIATELY move their manufacturing facilities to AMERICA, as conversations with Xi confirmed how eager China is to take over Taiwan
— Nick Sortor (@nicksortor) May 15, 2026
Chips are ESSENTIAL for AI and technological advances, and Taiwan is the world's chip… pic.twitter.com/xsvfuQeatx
Tajwan jest dziś globalnym centrum produkcji półprzewodników - właśnie dlatego wyspa jest strategicznie kluczowa zarówno dla USA, jak i Chin. Chipy napędzają rozwój sztucznej inteligencji, systemów zbrojnych i całej nowoczesnej gospodarki. Kto kontroluje ich produkcję, ma narzędzie wpływu geopolitycznego.
Sytuacja w Cieśninie Tajwańskiej jest na tyle poważna, że relokacja przemysłu staje się kwestią bezpieczeństwa narodowego USA
Bezpośrednim wygranym będzie amerykański przemysł półprzewodnikowy - stany takie jak Arizona czy Teksas, gdzie powstają kolejne fabryki. Firmy z Tajwanu, które zdecydują się na relokację, zyskają z kolei bliskość do największych odbiorców, takich jak Apple czy Nvidia, oraz polityczną przychylność Białego Domu.
Kluczowe pytanie brzmi, czy TSMC i inne firmy będą w stanie przenieść najbardziej zaawansowaną produkcję - eksperci są sceptyczni, bo ekosystem półprzewodnikowy na Tajwanie budowany był przez dekady i nie da się go odtworzyć w kilka lat. Inną kwestią jest to, czy Trump nie przehandlował Tajwanu z Xi, w zamian za to, że poczeka z przejęciem wyspy aż kilka firm z niego nie "ucieknie".
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Koniec gwarancji bezpieczeństwa dla Tajwanu. Trump wzywa TSMC do przeprowadzki do USA