Kontrowersyjne DLSS 5 wyciekło. Nowa technika przetestowana w Control


Kontrowersyjne DLSS 5 wyciekło. Nowa technika przetestowana w Control

Od marcowej zapowiedzi NVIDIA praktycznie milczy w temacie DLSS 5, co oczywiście ma związek z kontrowersjami, jakie wzbudza ta technologia. Ta jednak wciąż zadebiutować ma "tej jesieni" i wszystko wskazuje na to, że rzeczywiście tak się stanie, bo technika neural rendering testowana jest już w grach.

W plikach NBA 2K27 właśnie odkryto bowiem bibliotekę DLL, która może być związana z nowym rozwiązaniem Zielonych. Co więcej, modderzy zdołali uruchomić ją w Control. Co prawda odkryty plik nie zawiera wprost nazwy DLSS 5, ale w jego kodzie pojawia się skrót „NR”, najprawdopodobniej oznaczający neural rendering, a to właśnie ta technologia AI ma być wykorzystywana przez producenta kart graficznych do do generowania dodatkowych informacji wizualnych na podstawie renderowanych klatek i wektorów ruchu.

W plikach NBA 2K27 właśnie odkryto bowiem bibliotekę DLL, która może być związana z nowym rozwiązaniem Zielonych. Co więcej, modderzy zdołali uruchomić ją w Control.

Biblioteka waży aż 158 MB, co dodatkowo podkreśla jej istotność, bo to największy plik DLL spośród dotychczasowych komponentów DLSS. Analiza wskazuje, że większość jej rozmiaru stanowią wagi modelu AI, a w pliku znajduje się około 148 mln parametrów FP8. Wszystko sugeruje jednak, że jest to jeszcze wczesna (czytaj niedopracowana) wersja.

Co prawda NBA 2K27 nie oferuje obecnie opcji aktywacji DLSS 5, a znaleziona biblioteka obsługuje wyłącznie karty GeForce RTX 50, ale nie przeszkodziło to twórcom moda RenoDX ReShade w uruchomieniu technologii w Control.

AI naprawdę zmienia wygląd gry

Na poniższych wideo możecie zobaczyć efekty DLSS 5 w tym tytule i trzeba przyznać, że technika potrafi wyraźnie modyfikować oświetlenie, pogłębiać cienie, zmieniać sposób prezentowania skóry, a nawet ingerować w wygląd oczu i twarzy bohaterów, choć różnice nie są tu tak drastyczne jak na pierwszym pokazie Zielonych, szczególnie w modelu twarzy Grace, bohaterki Resident Evil Requiem.

Co ważne, nie jest to jedynie klasyczna rekonstrukcja obrazu. NVIDIA podkreśla, że neural rendering ma generować nowe szczegóły, których nie dostarczyła pierwotna technika renderowania i np. twarze postaci zachowują swoją podstawową strukturę, ale mogą wyglądać zauważalnie inaczej. Gigant deklarował nawet, że deweloperzy otrzymają kontrolę nad działaniem technologii i mod do Control potwierdza obecność suwaków i przełączników pozwalających regulować intensywność efektów oraz wykluczać konkretne obiekty.

DLSS 5 może kosztować mnóstwo FPS-ów

Dużym znakiem zapytania tej technologii pozostaje wydajność. W jednym z testów na RTX 5070 Ti w 4K aktywacja neural renderingu obniżyła liczbę klatek z 71 do 35. Na RTX 5090 odnotowano spadek z 91 do 50 kl./s. To oczywiście wyniki przedpremierowej wersji uruchomionej za pomocą moda, więc finalna optymalizacja może wiele zmienić, ale daje na to pewien sygnał, że technika ta może bardzo mocno obciążać grafiki gracze i wiązać będzie się z dużym kosztem w płynności rozgrywki. 

Rewolucja czy „AI slop” w grach?

DLSS 5 od początku budzi duże kontrowersje przede wszystkim dlatego, że wyraźnie wykracza poza to co oferowały dotychczasowe wersje DLSS i mocno zmienia wygląd gier i miejscami rzeczywiście wyglądać jak typowe obrazy generowane przez AI. Super Resolution, Frame Generation czy Ray Reconstruction rekonstruowały obraz na podstawie danych dostarczonych przez grę, a neural rendering ma aktywnie tworzyć nowe informacje, co rodzi pytania o wizję artystyczną deweloperów. Jeśli AI uzna, że twarz, cień czy oświetlenie powinny wyglądać inaczej, rezultat może być bardziej realistyczny, ale jednocześnie niezgodny z zamysłem twórców.

 

Z ostateczną oceną jednak lepiej wstrzymać się do jesiennej premiery tej techniki. Wówczas zobaczymy z czym tak naprawdę mamy do czynienia. 

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Kontrowersyjne DLSS 5 wyciekło. Nowa technika przetestowana w Control
 0