Debata o przyszłości sztucznej inteligencji coraz częściej wykracza poza świat technologii i trafia na najwyższy szczebel polityki oraz religii. Tym razem iskry lecą między jednym z najbardziej wpływowych inwestorów Doliny Krzemowej a głową Kościoła katolickiego. Peter Thiel ostro skrytykował papieża Leona XIV po jego apelu o większą kontrolę nad rozwojem AI.
Podczas Aspen Ideas Festival w amerykańskim stanie Kolorado współzałożyciel PayPala i firmy Palantir, Peter Thiel, odniósł się do pierwszej encykliki papieża Leona XIV poświęconej sztucznej inteligencji. Zdaniem miliardera wezwania do mocniejszych regulacji mogą osłabić pozycję Stanów Zjednoczonych w globalnym wyścigu technologicznym. Thiel stwierdził, że takie działania spowolnią amerykańskie firmy, podczas gdy Chiny nie zamierzają ograniczać własnych prac nad AI.
Inwestor powiedział, że papież „pracuje dla chińskich komunistów”, dodając jednocześnie, że jego zdaniem nie dzieje się to świadomie. Publiczność zareagowała śmiechem, jednak sama wypowiedź wywołała szeroką dyskusję.
Papież ostrzega przed koncentracją władzy technologicznej
Leon XIV w encyklice „Magnifica Humanitas” przedstawił zupełnie inną wizję rozwoju sztucznej inteligencji. Papież podkreślił, że AI nie jest technologią z natury dobrą ani złą, lecz jej wpływ zależy od sposobu wykorzystania przez człowieka.
Jednym z głównych tematów dokumentu było ryzyko skupienia najważniejszych technologii w rękach niewielkiej grupy przedsiębiorstw i państw. Papież apelował o rozwiązania, które pozwolą zachować równowagę pomiędzy postępem technologicznym a odpowiedzialnością społeczną. W jego ocenie rozwój AI powinien służyć całemu społeczeństwu, a nie wyłącznie największym graczom rynku.
Leon XIV wcześniej mówił również o potrzebie „rozbrojenia sztucznej inteligencji”, wskazując na zagrożenia związane z militarnym wykorzystaniem tej technologii oraz niekontrolowanym rozwojem najbardziej zaawansowanych systemów.
Wyścig USA i Chin o dominację w AI
Komentarz Petera Thiela pokazuje, jak silnie rozwój sztucznej inteligencji stał się elementem geopolitycznej rywalizacji. Dla części amerykańskich inwestorów każde dodatkowe ograniczenie może oznaczać utratę przewagi nad Chinami.
Według Thiela regulacje przyjmowane w Stanach Zjednoczonych będą przestrzegane przez zachodnie firmy, natomiast chińskie przedsiębiorstwa pozostaną poza ich zasięgiem. W efekcie przewaga technologiczna mogłaby przesunąć się na korzyść Pekinu.
To podejście od dawna dominuje w części środowiska Doliny Krzemowej, gdzie rozwój AI coraz częściej traktowany jest jako kwestia bezpieczeństwa narodowego i przyszłej pozycji gospodarczej państw.
To nie pierwszy konflikt Thiela z Watykanem
Relacje miliardera z Kościołem katolickim już wcześniej były napięte. W marcu 2026 roku Peter Thiel uczestniczył w zamkniętych spotkaniach w Rzymie, podczas których poruszał tematy religijne i geopolityczne. W swoich wystąpieniach mówił między innymi o zagrożeniach związanych z powstaniem światowego rządu oraz wykorzystywaniem argumentów dotyczących sztucznej inteligencji i energii jądrowej do zwiększania kontroli nad społeczeństwami.
Jego poglądy spotkały się z odpowiedzią Watykanu. Ojciec Paolo Benanti, jeden z najważniejszych doradców papieża w sprawach sztucznej inteligencji, określił działalność Thiela jako przykład politycznej teologii rozwijanej w środowisku Doliny Krzemowej. W swoim eseju napisał, że przedsiębiorca od lat kwestionuje fundamenty liberalnego porządku społecznego.
„Całe działanie Thiela można... odczytać jako długotrwały akt herezji przeciwko liberalnemu konsensusowi: wyzwanie dla samych podstaw współżycia społecznego, które obecnie uważa za przestarzałe” – napisał Benanti na stronie internetowej Le Grand Continent .
AI staje się polem starcia idei
Spór między Peterem Thielem a papieżem Leonem XIV pokazuje, że dyskusja o sztucznej inteligencji dawno przestała dotyczyć wyłącznie nowych modeli językowych czy kolejnych generacji procesorów. Coraz częściej obejmuje kwestie etyczne, gospodarcze i polityczne.
Z jednej strony stoją przedstawiciele branży technologicznej przekonani, że ograniczenia mogą zahamować rozwój innowacji. Z drugiej pojawiają się głosy nawołujące do większej kontroli nad technologią, której wpływ na społeczeństwo rośnie z każdym rokiem. Wraz z kolejnymi przełomami w AI podobnych sporów prawdopodobnie będzie tylko więcej.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Krytyka AI to pomoc chińskim komunistom. Szef Palantir uderza w papieża