Fundacja Wolnego Oprogramowania, jedna z najważniejszych instytucji stojących za ideą wolnego i otwartego oprogramowania, otrzymała wyjątkowy prezent świąteczny. Na konto organizacji trafiło 900 tysięcy dolarów przekazane przez dwóch anonimowych darczyńców. Kwota ta znacząco przekracza planowany budżet FSF na 2026 rok i już teraz uznawana jest za jeden z największych prywatnych darów w historii fundacji.
Informacja została opublikowana na oficjalnej stronie organizacji i natychmiast wzbudziła zainteresowanie środowiska open source na całym świecie. Darowizna pojawiła się w momencie, gdy FSF prowadziła tradycyjną zimową zbiórkę środków na kolejny rok działalności.
Pieniądze z kryptowaluty i bez nazwisk
Szczególną uwagę przyciąga fakt, że darowizna została przekazana w kryptowalucie Monero. To rozwiązanie znane z silnego nacisku na prywatność i anonimowość transakcji. To właśnie ten aspekt sprawił, że tożsamość darczyńców pozostaje całkowicie nieznana, a fundacja nie posiada żadnych dodatkowych informacji na temat źródła środków.
Dyrektor wykonawcza FSF, Zoë Kooyman, podkreśliła w oficjalnym komunikacie, że gest ten ma ogromne znaczenie symboliczne. Jej zdaniem darowizna pokazuje, jak istotne dla wielu osób pozostają dziś kwestie wolności oprogramowania, prywatności cyfrowej oraz prawa użytkowników do pełnej kontroli nad technologią.
Zastrzyk finansowy w trudnym momencie
Darowizna pojawiła się w trakcie corocznej kampanii fundraisingowej, której celem było zebranie 400 tysięcy dolarów na finansowanie działań w nadchodzącym roku. W momencie ogłoszenia niespodziewanego wsparcia licznik zbiórki wskazywał nieco ponad 300 tysięcy dolarów. Anonimowy przelew diametralnie zmienił perspektywę finansową organizacji.
FSF zapowiedziała, że środki zostaną przeznaczone na utrzymanie infrastruktury technicznej, wzmocnienie zespołu odpowiedzialnego za rozwój narzędzi oraz kontynuację działań edukacyjnych i licencyjnych. Ważnym elementem planów pozostają także kampanie społeczne promujące ideę wolnego oprogramowania w kontekście rosnącej dominacji zamkniętych ekosystemów.
Monero i jego kontrowersyjna reputacja
Monero od lat budzi skrajne emocje w świecie kryptowalut. Z jednej strony cenione jest przez obrońców prywatności, z drugiej bywa kojarzone z działalnością przestępczą ze względu na trudność w śledzeniu przepływu środków. W przeszłości pojawiały się doniesienia o wykorzystywaniu Monero w kampaniach malware i nielegalnym kopaniu kryptowalut na komputerach niczego nieświadomych użytkowników.
Mimo tego FSF nie odniosła się krytycznie do formy darowizny, skupiając się na jej znaczeniu dla dalszego funkcjonowania organizacji. W świecie, w którym prywatność cyfrowa staje się coraz rzadszym zasobem, wybór takiego środka płatniczego dla części społeczności wolnego oprogramowania ma również wymiar ideologiczny.
Fundacja z historią i bagażem sporów
Fundacja Wolnego Oprogramowania została założona w 1985 roku w Bostonie przez Richarda Stallmana, jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci ruchu free software. Jej głównym celem od początku była obrona praw użytkowników i promocja oprogramowania, które można swobodnie uruchamiać, analizować, modyfikować i rozpowszechniać.
Organizacja finansuje rozwój projektu GNU, bez którego trudno wyobrazić sobie współczesne dystrybucje Linuksa. Narzędzia GNU, połączone z jądrem Linuksa, stanowią fundament systemów takich jak Debian, Ubuntu, Fedora, RHEL czy openSUSE. Choć sam GNU/Hurd nigdy nie stał się powszechnie używanym systemem produkcyjnym, jego znaczenie historyczne i technologiczne pozostaje niepodważalne.
Kontrowersyjny Richard Stallman
W ostatnich latach FSF zmagała się z problemami wizerunkowymi związanymi z osobą swojego założyciela. W 2019 roku Richard Stallman ustąpił ze wszystkich funkcji pod presją społeczności, jednak w 2021 roku powrócił do zarządu fundacji. Decyzja ta wywołała kolejną falę kontrowersji i doprowadziła do utraty części wsparcia instytucjonalnego.
Jednym z najbardziej symbolicznych ruchów było wycofanie finansowania przez Red Hata, należącego już wtedy do IBM. Na tym tle anonimowa darowizna w wysokości 900 tysięcy dolarów jawi się jako finansowy oddech i dowód, że idea wolnego oprogramowania wciąż znajduje oddanych zwolenników, nawet jeśli pozostają oni w cieniu.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Ktoś przelał prawie milion dla Fundacji Wolnego Oprogramowania. Rozwijają Project GNU