Ktoś właśnie zniszczył bitcoiny warte 8 milionów dolarów


Ktoś właśnie zniszczył bitcoiny warte 8 milionów dolarów

Ktoś właśnie wysłał ponad 107 bitcoinów o wartości około 8,2 mln dolarów na specjalny adres „burn”, z którego środków nie da się już odzyskać. Monety praktycznie przestały istnieć.

Transakcje zostały zapisane w blockchainie Bitcoina i od razu wywołały ogromne zdziwienie wśród społeczności kryptowalutowej. Wszystko dlatego, że pieniądze nie trafiły do hakera, giełdy ani funduszu inwestycyjnego. Zostały wysłane do cyfrowej „czarnej dziury”.

Bitcoiny zostały celowo zniszczone

Adres 11111111111111111111114oLvT2 należy do najbardziej znanych adresów burn w historii Bitcoina. Tego typu portfele nie mają przypisanego klucza prywatnego. Oznacza to, że środki wysłane na taki adres zostają zablokowane na zawsze. W ciągu zaledwie dwóch minut, wykonano pięć oddzielnych transakcji. Największa opiewała na prawie 37 BTC, czyli około 2,8 mln dolarów. Kolejne obejmowały niemal 29 BTC oraz dwie operacje po około 20 BTC każda.

Wszystkie portfele źródłowe zostały całkowicie opróżnione. To właśnie ten element szczególnie zaniepokoił obserwatorów rynku. Operacja wyglądała na dokładnie zaplanowaną i przeprowadzoną przez jednego właściciela.

Rynek kryptowalut widział już wiele dziwnych historii, ale spalenie majątku wartego ponad 8 mln dolarów wciąż pozostaje czymś, co trudno logicznie wyjaśnić.

Portfele pozostawały nietknięte od 2014 roku

Blockchain ujawnił jeszcze jeden niezwykły szczegół. Wszystkie wykorzystane portfele pochodzą z tego samego okresu i po raz pierwszy otrzymały bitcoiny 10 kwietnia 2014 roku.

To były zupełnie inne czasy dla kryptowalut. Jeden bitcoin kosztował wtedy około 442 dolarów. Dziś jego wartość przekracza 77 tys. dolarów. Oznacza to, że właściciel trzymał część środków przez ponad dekadę, obserwując gigantyczny wzrost wartości aktywów.

Najbardziej aktywny z portfeli przeprowadził wcześniej 71 operacji i przewinęło się przez niego ponad 551 BTC warte dziś ponad 42 mln dolarów. Co ciekawe, właśnie ten portfel wysłał najmniejszą część środków na adres spalania.

Nikt nie wie, dlaczego ktoś to zrobił

Największą tajemnicą pozostaje motyw działania właściciela bitcoinów. Branża kryptowalut nie ma obecnie żadnego wiarygodnego wyjaśnienia. Analitycy z WU Blockchain przyznali wprost, że nie wiadomo, czy był to przypadek, celowe działanie czy element większej operacji. W grę wchodzą różne scenariusze, od demonstracyjnego zniszczenia majątku, przez próbę ukrycia środków, aż po błędnie skonfigurowane transakcje.

W świecie kryptowalut adresy burn bywają wykorzystywane jako forma trwałego usuwania tokenów z obiegu. Takie mechanizmy stosują niektóre projekty blockchainowe, chcąc ograniczyć podaż monet. W przypadku Bitcoina podobne operacje na tak gigantyczną skalę należą jednak do rzadkości.

Cyfrowy cmentarz bitcoinów rośnie

Sam adres burn, na który trafiły środki, od lat pełni symboliczną funkcję w ekosystemie kryptowalut. Do tej pory zgromadzono tam już ponad 807 BTC o wartości przekraczającej 62 mln dolarów. Większość wcześniejszych wpłat stanowiły symboliczne kwoty lub techniczne testy wykonywane przez różne protokoły blockchainowe. Operacja na ponad 107 BTC natychmiast znalazła się jednak wśród największych transferów tego typu w historii.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Ktoś właśnie zniszczył bitcoiny warte 8 milionów dolarów
 0