Kupiła iPhone 12 Pro Max i zamiast smartfona dostała jogurt jabłkowy

Kupiła iPhone 12 Pro Max i zamiast smartfona dostała jogurt jabłkowy

Smartfony z serii iPhone to droga propozycja szczególnie model iPhone 12 Pro Max, za który mieszkanka prowincji Anhui we wschodnich Chinach zapłaciła 10099 juanów (1563 dolarów) i jakież było jej zdziwienie, kiedy w paczce nie znalazła wyczekiwanego urządzenia. Kobieta o nazwisku Liu opisała całą sprawę na Weibo i z jej relacji wideo wynika, że zakup przeprowadziła 16 lutego we wtorek na oficjalnej stronie Apple, więc nie mamy do czynienia z oszustwem użytkownika serwisu aukcyjnego, a wiarygodnym sklepem. Po otwarciu paczki jej oczom zamiast iPhone 12 Pro Max ukazał się jogurt jabłkowy. Jak widać ktoś ma poczucie humoru, jednak poszkodowanej oczywiście do śmiechu nie było. Co ważne Liu stwierdziła, że przesyłki nie dostarczył jej bezpośrednio kurier, tylko zadzwonił do niej i poinformował, że umieścił ją w paczkomacie.

Mieszkanka Chin, która zamówiła iPhone'a 12 Pro Max ze sklepu Apple zamiast smartfona dostała jogurt jabłkowy.

Kupiła iPhone 12 Pro Max i zamiast smartfona dostała jogurt jabłkowy

Sprawa trafiła na policję, która poinformowała, iż wszystko wygląda na kradzież, nie pomyłkę sprzedawcy lub dostawcy. Swoje dochodzenie wszczęli także Apple oraz Express Mail Service (EMS) - firma kurierska działająca w ramach China Post, która dostarczyła paczkę. Pracownik obsługi klienta EMS powiedział w piątek Global Times, że incydent jest nadal badany - "Wyznaczyliśmy osoby, które się tym zajmują". Podobnej odpowiedzi udzielił producent iPhone'ów. Przypadek Liu wywołał ogromną dyskusję w chińskich mediach społecznościowych, których użytkownicy prześcigają się w wytypowaniu złodzieja. Logicznie rzecz biorąc podejrzenia padają w pierwszej kolejności na firmę kurierską oraz człowieka odpowiadającego za dostarczenie feralnego towaru. Ktoś napisał też, że kilka dni wcześniej miał zbliżone doświadczenie tylko z pustym pudełkiem po butach z limitowanej edycji, które wcześniej zamówił.

Niektórzy sugerują natomiast, że być może Liu kupiła smartfona z fałszywej witryny internetowej podszywającej się pod sklep Apple. Ekspert prawny Zhang Bo nie wykluczył tego, mówiąc, że może to być oszustwo na masową skalę. Inne możliwości to pomyłka podczas pakowania lub opcja, że ktoś podmienił iPhone'a w trakcie dostawy. Zhang zasugerował również, że kupujący, tacy jak Liu, powinni być bardziej ostrożni i chronić się przed ewentualnymi stratami finansowymi sprawdzając m.in. wiarygodność danego sklepu czy otwarcie paczki przy kurierze - tego ostatniego tutaj po prostu zabrakło.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Kupiła iPhone 12 Pro Max i zamiast smartfona dostała jogurt jabłkowy

 0