Większość osób zdaje sobie sprawę, że laptopy mogą mocno nagrzewać się podczas intensywnej pracy (szczególnie u spodu, z racji rozmieszczenia "najgorętszych" podzespołów). Jednak mało kto spodziewa się, że urządzenie może doprowadzić do trwałych zmian skórnych przypominających siniaki.
Właśnie taki przypadek opisali właśnie brytyjscy lekarze w „BMJ Case Reports”, pokazując tym samym, że wielogodzinne trzymanie laptopa bezpośrednio na brzuchu może mieć nieprzyjemne konsekwencje.
Wielogodzinne trzymanie laptopa bezpośrednio na brzuchu może mieć nieprzyjemne konsekwencje.
Tajemnicza siateczka na brzuchu
Wszystko zaczęło się od tego, że do szpitala trafił chłopiec, u którego pojawiły się charakterystyczne, czerwono-brązowe ślady na brzuchu. Zmiana miała około 15 cm średnicy i przypominała nieregularną, koronkową siatkę i początkowo lekarze podejrzewali samoistne powstawanie siniaków, tym bardziej że chłopiec nie odczuwał bólu, nie miał gorączki ani innych niepokojących objawów. Badania obrazowe nie wykazały również urazów wewnętrznych i dopiero podczas kolejnej wizyty, gdy zmiany stały się większe, ciemniejsze i bolesne, lekarze połączyli pewne kropki.
Laptop leżał na brzuchu nawet 8 godzin dziennie
Okazało się, że chłopiec uczył się w domu i regularnie korzystał z laptopa, opierając go bezpośrednio na brzuchu. Co jednak najistotniejsze, takie sesje mogły trwać nawet osiem godzin dziennie (sic!), często również wtedy, gdy komputer był podłączony do ładowarki.
Lekarze rozpoznali rumień cieplny (erythema ab igne), określany również jako „syndrom przypieczonej skóry”, który powstaje wskutek długotrwałego oddziaływania stosunkowo niewielkiego, ale powtarzającego się ciepła. Charakterystycznym objawem tego schorzenia jest właśnie siateczkowata, zaczerwieniona zmiana na skórze.
Czy to niebezpieczne?
Na szczęście, takie rumień cieplny zazwyczaj nie prowadzi do poważnych konsekwencji i może całkowicie ustąpić po usunięciu źródła ciepła, więc w przypadku chłopca zmiany z czasem zniknęły. Nie oznacza to jednak, że można bez konsekwencji kłaść rozgrzany laptop bezpośrednio na ciało. Podczas długiej pracy zdecydowanie lepiej korzystać ze stołu lub podstawki, która poprawia również wentylację komputera.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Laptop może zostawić ślady na ciele. Lekarze ostrzegają przed tym syndromem