LEC: Esportowcy narzekają na żenującą jakość internetu w Berlinie

LEC: Esportowcy narzekają na żenującą jakość internetu w Berlinie

Mistrzostwa Świata League of Legends powracają w tym roku do Europy. Etap play-in rozpoczyna się 2 października w studiach Riot LEC w Berlinie. Następnie akcja przeniesie się do Hiszpanii na ćwierćfinały, a  zakończy finałem w Paryżu. Jednak zdaniem niektórych trenerów LEC, droga do Paryża może być kamienista dla drużyn rywalizujących w turnieju i to nie tylko z powodu konkurencji. Co może dziwić, internet w Berlinie od lat prezentuje bardzo niską jakość, utrudniając rozgrywki i ćwiczenia. Problemy były szczególnie powszechne tego lata, a kolejna fala awarii ma miejsce w tym tygodniu, gdy zespoły LEC przygotowują się do rozgrywek. Ponieważ wiele międzynarodowych drużyn planuje intensywne treningi w Berlinie, aby przygotować się do Mistrzostw, kiepskie łącza w mieście mogą skutecznie powstrzymać ich działania i to jeszcze zanim zawodnicy się rozgrzeją.

Jakie problemy mogą mieć esportowcy w Berlinie? Okazuje się, że awarie internetu to częste zjawisko, paraliżujące treningi nawet na kilka dni. Światłowód najwcześniej za kilka lat.

Kontrowersje związane z berlińskim internetem zostały po raz pierwszy ujawnione publiczności w tym tygodniu, kiedy trener Spylce - Hadrien "Duke" Forestier napisał na Twitterze o problemach swojego zespołu podczas treningu do finału regionalnych kwalifikacji LEC. Pomimo, że dom drużyny Splyce'a ma dwie linie internetowe i zapasowe łącze mobilne, jego zespół nie miał internetu przez kilka dni. Brzmi to nieciekawie, ale według Duke'a to nic nowego dla Berlina. "Internet zawsze był tragiczny w Berlinie, jeszcze kiedy tu trenowałem (3 lata)", powiedział Duke. "Jest tu bardzo mała prędkość i przepustowość w porównaniu do tego, do czego jestem przyzwyczajony we Francji. Internet jest całkowicie wyłączany co jakiś czas i trwa to czasem kilka dni" - dodał. Nie jest to  problem tylko ekipy Spylce. W odpowiedzi na wpis  Duke'a na Twitterze, czołowy zawodnik Schalke 04  - Andrei "Odoamne" Pascu powiedział, że jego zespół "nie ma internetu przez połowę czasu". W tym samym wątku trener Misfits - Hussain "Moose" Moosvi w dosadnych słowach wyraził swoją opinię o jednym z niemieckich operatorów. "To duży problem tutaj w Berlinie" - powiedział Nicolas Farnir, szef ekipy Schalke. "Mamy wysokie pingi, a nawet całe dni bez internetu. Wiem, że prawie każdy zespół - Splyce, Rogue, Misfits, my - ma ten sam problem [...]. Problem jest znany od miesięcy, ale nie są w stanie go rozwiązać. Szczerze mówiąc, robi się to absurdalnie..."

Duke porównał sytuację do swojego rodzinnego kraju - Francji, gdzie prędkości internetu są zdecydowanie większe, a połączenia są bardziej niezawodne. Dziwne jest, że Berlin, miasto tej rangi, boryka się z takimi trudnościami technicznymi, zwłaszcza w porównaniu z innymi europejskimi miastami, z którymi rywalizuje o talenty i biznes. Według raportu NPR z początku 2019 r. problemem w Berlinie nie są usługodawcy, ale same linie, odpowiadające za łącza internetowe. W raporcie zwrócono uwagę na skargi profesjonalistów z różnych branż, którzy są hamowani niskimi prędkościami i ograniczoną przepustowością w mieście. Problem nie dotyczy tylko e-sportu. Sytuacja spowodowana jest przez stare linie miedziane. Nawet połączenia komórkowe są wolne, a powszechną prędkością jest co najwyżej 3G. W Niemczech prawie wszędzie są miedziane kable, który nie są w stanie zapewnić wyższych prędkości niż 250 megabitów na sekundę" - powiedział Claudio Engfeld z z Berlińskiej Izby Przemysłowo-Handlowej - "Średnia rzeczywista prędkość wynosi jednak około 50 megabitów na sekundę. To dość słabo". Deutsche Telekom odmówił instalacji światłowodu w Berlinie, powołując się na wysokie koszty. Gabinet kanclerz Angeli Merkel obiecał pomóc w finansowaniu rozwoju szerokopasmowego łącza światłowodowego, ale nie nastąpi to wcześniej niż w 2025 roku. 

Pokaż / Dodaj komentarze do: LEC: Esportowcy narzekają na żenującą jakość internetu w Berlinie

 0