Jeszcze kilkanaście miesięcy temu wielu analityków zakładało, że gwałtowne wzrosty cen pamięci RAM i nośników SSD mają charakter przejściowy. Najnowsze prognozy Lenovo studzą jednak te oczekiwania. Podczas Międzynarodowej Konferencji Superkomputerowej ISC 2026 przedstawiciele producenta przekazali branży wyjątkowo niepokojący komunikat: era taniej pamięci może dobiegać końca.
Według firmy obecny kryzys nie jest chwilowym zaburzeniem rynku, lecz początkiem zupełnie nowej rzeczywistości dla producentów komputerów, centrów danych i zwykłych użytkowników.
„Nigdy nie będzie tak jak w zeszłym roku”
Jednym z najbardziej komentowanych elementów prezentacji Lenovo podczas ISC 2026 był slajd zatytułowany „Pięcioetapowy przewodnik przetrwania RAMageddonu”. Samo określenie nawiązuje do trwającego od miesięcy kryzysu na rynku pamięci. Jak relacjonuje serwis ComputerBase, podczas wystąpienia padły słowa: „Nigdy nie będzie tak jak w zeszłym roku”. Choć przedstawiciele firmy mieli wypowiedzieć je z uśmiechem, przekaz był jednoznaczny. Lenovo uważa, że rekordowo niskie ceny pamięci obserwowane jeszcze na początku 2025 roku były wyjątkiem, a nie normą.
Zdaniem producenta powrót do tamtego poziomu cen może nie nastąpić przez wiele lat.
Lenovo twierdzi, że sytuacja ekonomiczna w branży pamięci uległa zasadniczej zmianie
Sztuczna inteligencja pochłania ogromne ilości pamięci
Według Lenovo fundamentalnie zmieniła się ekonomia całego rynku pamięci DRAM i NAND. Ogromny popyt generowany przez sektor sztucznej inteligencji sprawia, że nawet uruchamianie nowych fabryk nie musi przełożyć się na znaczące obniżki cen. Firmy budujące infrastrukturę AI potrzebują niewyobrażalnych ilości pamięci. Centra danych obsługujące modele generatywnej sztucznej inteligencji rezerwują dostawy z wieloletnim wyprzedzeniem, wykupując znaczną część globalnej produkcji.
Lenovo przewiduje, że nawet nowe moce produkcyjne uruchamiane w drugiej połowie dekady zostaną szybko zagospodarowane przez rozwijający się sektor AI.
Producenci pamięci nie spodziewają się powrotu tanich modułów
Przedstawiciele Lenovo zwracają uwagę na działania największych producentów pamięci. Jednym z przykładów są plany SK Hynix, zakładające nawet potrojenie zdolności produkcyjnych do 2034 roku.
Według Lenovo tak ogromne inwestycje są sygnałem, że producenci spodziewają się długotrwałego wysokiego popytu i atrakcyjnych marż. Gdyby firmy przewidywały szybki powrót nadpodaży i spadek cen, trudno byłoby uzasadnić wydawanie miliardów dolarów na rozbudowę fabryk. Podobne prognozy przedstawiają również Micron oraz SK Hynix. Obaj producenci ostrzegają, że ograniczona dostępność pamięci może utrzymywać się nawet do końca dekady.
Serwery przyszłości będą wymagały gigantycznych ilości RAM-u
Lenovo wskazuje również na kolejny problem. Współczesne platformy serwerowe wymagają coraz większych pojemności pamięci, aby w pełni wykorzystać możliwości nowych procesorów. Już w przyszłym roku na rynek trafią serwery wyposażone w 16 kanałów pamięci na procesor. W praktyce oznacza to, że nawet stosunkowo podstawowa konfiguracja może wymagać około jednego terabajta pamięci operacyjnej.
Jeszcze kilka lat temu takie pojemności były zarezerwowane wyłącznie dla najbardziej zaawansowanych systemów korporacyjnych. Dziś stają się standardem w nowoczesnych centrach danych.
Nawet Apple szuka nowych źródeł dostaw
Rosnące ceny pamięci odczuwają nie tylko mniejsi producenci. Według wcześniejszych doniesień medialnych nawet Apple miało zabiegać o możliwość zakupu pamięci DRAM od chińskiego producenta CXMT, znajdującego się na liście podmiotów objętych ograniczeniami Pentagonu.
Tego typu działania pokazują, jak cennym zasobem stała się dodatkowa podaż pamięci.
Jednocześnie producenci coraz większą część swoich mocy produkcyjnych przeznaczają na pamięci HBM wykorzystywane w akceleratorach AI. Segment ten zapewnia znacznie wyższe marże niż klasyczne moduły DDR5 stosowane w komputerach osobistych.
GPU mogą okazać się tańsze niż klasyczne serwery
Ciekawym wnioskiem płynącym z analiz Lenovo jest rosnąca atrakcyjność systemów wykorzystujących akceleratory GPU z pamięcią HBM. Nie wynika to jednak z obniżki cen samych akceleratorów. Powodem jest gwałtowny wzrost kosztów tradycyjnej pamięci systemowej.
Jeżeli aplikacja może przechowywać znaczną część danych bezpośrednio w pamięci HBM znajdującej się przy układzie graficznym, całkowite zapotrzebowanie na kosztowną pamięć DDR5 znacząco spada. W przypadku dużych wdrożeń może to przełożyć się na zauważalne oszczędności.
Koniec ery wyjątkowo taniego RAM-u?
Rynek pamięci wielokrotnie przechodził już przez okresy niedoborów i nadpodaży. Historia pokazuje, że po gwałtownych wzrostach cen zwykle przychodziła korekta. Tym razem sytuacja może wyglądać inaczej. Ogromne inwestycje w sztuczną inteligencję, wieloletnie kontrakty zawierane przez operatorów centrów danych i rosnące znaczenie pamięci HBM sprawiają, że wyjątkowo tanie moduły RAM z lat 2024–2025 mogą pozostać jedynie wspomnieniem.
Jeżeli prognozy Lenovo się sprawdzą, użytkownicy komputerów oraz firmy budujące infrastrukturę IT będą musieli przyzwyczaić się do znacznie wyższych cen pamięci na dłużej.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Lenovo ostrzega, że tania pamięć RAM już nie wróci. Nigdy nie będzie tak jak rok temu