Linus Torvalds naciska reset. Linux 7.0 nadchodzi


Linus Torvalds naciska reset. Linux 7.0 nadchodzi

Linus Torvalds zapowiedział, że kolejne wydanie jądra będzie nosić numer 7.0. Dla społeczności open source to rytuał powtarzany od lat, ale każda zmiana pierwszej cyfry uruchamia falę komentarzy, analiz i żartów.

Decyzja wpisuje się w znaną konwencję, według której seria kończy się w okolicach liczby dziewiętnaście. Tak było przy liniach 3.x, 4.x, 5.x i teraz 6.x. Wszystko wskazuje na to, że ten zwyczaj pozostanie z nami na dłużej.

Liczenie na palcach jako polityka wydawnicza

Numeracja stała się przewidywalna od czasu cyklu 3.x. Po dziewiętnastu wydaniach pojawiło się 4.0. W międzyczasie Torvalds pozwalał sobie na drobne żarty. Wersja 3.11 otrzymała przydomek „Linux for Workgroups”, który był mrugnięciem oka w stronę historycznej nazwy Windows 3.11. Przy przejściu z serii 4.x twórca jądra wspominał nawet o 4.21, jednak ostatecznie postawił na 5.0. Tłumaczył, że skończyły mu się palce u rąk i nóg potrzebne do dalszego liczenia. Wielokrotnie podkreślał przy tym, że zmiana dużej cyfry nie niesie szczególnego znaczenia i nie świadczy o przełomie technologicznym.

Podobny schemat powtarza się teraz. Seria 6.x dobiega końca, a Torvalds przyznał, że duże liczby zaczynają go dezorientować. Następny krok jest więc naturalny.

Co przyniesie nowa odsłona

Zmiana numeru przyciąga uwagę, lecz dla administratorów i deweloperów ważniejsza jest zawartość. W nadchodzącym wydaniu pojawiają się rozwiązania, które od dawna były oczekiwane przez operatorów centrów danych oraz twórców infrastruktury wirtualnej.

Obserwatorzy z Phoronix wskazują na debiut narzędzia Live Update Orchestrator. Mechanizm pozwala prowadzić aktualizacje jądra przy utrzymaniu działania maszyn wirtualnych. Do tego dochodzi obsługa szyfrowanej komunikacji pomiędzy urządzeniami PCIe a środowiskami wirtualnymi.

Tradycyjnie rozszerzono również wsparcie dla najnowszych funkcji procesorów Intela i AMD. Pojawiają się kolejne usprawnienia dla architektury RISC-V oraz układów projektowanych w Chinach. Rozwijane są sterowniki, elementy zarządzania energią i komponenty odpowiedzialne za wydajność systemów plików.

Sieć i przepustowość pod lupą

Jedna z szerzej komentowanych zmian dotyczy warstwy sieciowej. Usunięcie określonej blokady zajętości ma wpływać na tempo opróżniania buforów transmisji. W niektórych scenariuszach testowych raportowane są wyraźnie wyższe wartości przepływu danych.

Dla użytkowników końcowych różnice mogą pozostać niewidoczne, lecz operatorzy dużych instalacji oraz twórcy usług chmurowych śledzą takie modyfikacje z ogromnym zainteresowaniem. Każdy detal w tej części stosu przekłada się na koszty utrzymania infrastruktury.

Numer to tylko numer

Historia uczy, że społeczność potrafi nadać zmianie pierwszej cyfry rangę symbolu. Sam Torvalds konsekwentnie studzi emocje. W jego narracji wydania x.0 nie są uprzywilejowane, a większą wagę mają te wersje, które otrzymują status długoterminowego wsparcia.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Linus Torvalds naciska reset. Linux 7.0 nadchodzi
 0