Linux, drukarka i gołąb. Tak wyglądał internet dla desperatów 25 lat temu

Aktualności Pozostałe Obserwuj nas w Google

Linux, drukarka i gołąb. Tak wyglądał internet dla desperatów 25 lat temu

Dzisiaj dane przesyłamy światłowodami, sieciami komórkowymi i satelitami. Ćwierć wieku temu grupa norweskich entuzjastów Linuksa postanowiła jednak sprawdzić znacznie bardziej nietypową metodę: wykorzystała gołębie pocztowe.

To nie żart ani internetowa legenda. W 2001 roku naprawdę przesłano dane sieciowe za pomocą ptaków, realizując pomysł opisany wcześniej w dokumentacji technicznej.  Eksperyment zakończył się powodzeniem, a jeden z pakietów związanych z tym wydarzeniem trafił właśnie na aukcję Christie’s. Cena wywoławcza wynosi 1000 dolarów, a zainteresowanie kolekcjonerów już podbiło stawkę do 2600 dolarów.

Internet na gołębich skrzydłach. Pomysł narodził się jako żart

W 1990 roku inżynier sieciowy David Waitzman napisał RFC1149 , formalny projekt standardu przesyłania ruchu internetowego za pomocą gołębi pocztowych, jako primaaprilisowy żart. Dokument szybko zyskał popularność w środowisku nerdów, gdyż stanowił doskonały przykład tego, jak coś można opisać z techniczną precyzją, nie mając przy tym praktycznie żadnej praktycznej przydatności. Mimo to w 2001 r. mała grupa w Bergen podchwyciła ten pomysł i wdrożyła RFC1149. Członkowie lokalnej grupy użytkowników Bergen Linux User Group oraz grupa miłośników gołębi pocztowych nawiązali wyjątkową współpracę.

Linux, drukarka i gołębie zamiast kabla sieciowego

Vegard Engen, który napisał kod implementujący protokół dla jądra Linux, użył swojego laptopa i zestawu obejmującego drukarkę, gołębie pocztowe i skaner – zgodnie z opisem w RFC1149 – aby wysłać "gołębioping" do laptopa Petera Hansteena, który został umieszczony wraz z podobnym sprzętem w gołębniku kilka kilometrów dalej, po drugiej stronie góry Løvstakken w Bergen.

Przesłano tylko kilka pakietów, ponieważ część nośników danych, to znaczy gołębi pocztowych odleciało, gdy klatka została ostała otworzona odrobinę za szeroko. Eksperyment okazał się jednak sukcesem i jednocześniej sensacją. W ciągu kolejnych dni ruch na stronie grupy wzrósł z kilkunastu odwiedzin największych zapaleńców do ponad dwóch i pół miliona. Niedługo później Vegard Engen wziął udział w konferencji IETF (Internet Engineering Task Force), gdzie wygłosił prezentację na temat eksperymentu.

Vegard przywiózł ze sobą także artefakt - jeden z pakietów pochodzących z eksperymentu, który ostatecznie przekazano oryginalnemu twórcy pomysłu - Davidowi Waitzmanowi. Teraz, wiele lat później, dokładnie ten pakiet, pierwszy pakiet sieciowy kiedykolwiek przesłany za pomocą gołębia pocztowego, został wystawiony na aukcji w domu aukcyjnym Christie’s, a cena wywoławcza wynosi 1000 USD.

My, zespół implementujący RFC1149, mamy szczerą nadzieję, że pakiet trafi w ręce Norwegów, teraz, gdy Waitzman zdecydował się go sprzedać - napisali uczestnicy eksperymentu.

Warto wspomnieć, że Peter Hansteen napisał artykuł „25 lat później”, zawierający bardziej szczegółowy opis wydarzeń oraz dodatkowe linki do istotnych materiałów.

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Linux, drukarka i gołąb. Tak wyglądał internet dla desperatów 25 lat temu
 0