Rynek laptopów od lat wygląda podobnie. Wielkie marki walczą o kolejne procenty wydajności, dokładają funkcje AI i promują nowe generacje układów, ale użytkownicy Linuksa wciąż często muszą godzić się z kompromisami. Problemy ze sterownikami, słabym wsparciem dla sprzętu czy ograniczeniami BIOS-u to codzienność wielu osób korzystających z otwartego systemu. Brytyjski startup Star Labs Systems postanowił wykorzystać tę lukę i właśnie oficjalnie wprowadził do sprzedaży laptopa StarFighter, maszynę stworzoną praktycznie od podstaw z myślą o Linuksie.
To jeden z najbardziej nietypowych debiutów sprzętowych ostatnich miesięcy. Projekt rodził się przez kilka lat, przechodził przez kolejne opóźnienia i wzbudzał ogromne emocje w społeczności open source. Dziś urządzenie wreszcie trafia do klientów, a jego specyfikacja pokazuje, że mały producent nie zamierza konkurować wyłącznie ceną.
Laptop dla fanów Linuksa bez kompromisów
StarFighter nie jest kolejnym budżetowym notebookiem z tanimi podzespołami. Producent od początku celował w segment premium i to widać już po konfiguracjach. Podstawowy model otrzymał 16-calowy matowy ekran QHD 165 Hz, procesor Intel Core Ultra 5 125H oraz 32 GB pamięci LPDDR5x. Cena startuje od 1878 dolarów.
Mocniejsze wersje robią jeszcze większe wrażenie. Topowa konfiguracja wykorzystuje Intel Core Ultra 9 285H, ekran 4K 120 Hz i aż 64 GB pamięci RAM. Alternatywnie można wybrać wariant z AMD Ryzen 7 8845HS. W obu przypadkach producent stawia na podzespoły kojarzone raczej z drogimi workstation niż niszowymi laptopami linuksowymi.
Niestety Star Labs Systems zdecydowało się na lutowaną pamięć RAM, więc późniejsza rozbudowa nie będzie możliwa. Użytkownicy nadal mogą jednak wymieniać dyski SSD i zwiększać przestrzeń na dane.
Projekt, który niemal upadł
Historia StarFightera przypomina drogę wielu ambitnych startupów technologicznych. Laptop został po raz pierwszy pokazany jeszcze w 2022 roku na Reddicie. Wtedy zapowiadano wykorzystanie procesorów Intela 12. generacji oraz Ryzenów serii 6000. Producent przekonywał, że pierwsze egzemplarze trafią do klientów po kilku miesiącach.
Potem zaczęły się problemy. Terminy były przesuwane wielokrotnie, a społeczność zaczęła otwarcie wątpić, czy projekt w ogóle ujrzy światło dzienne. Pojawiły się pytania o finansowanie, możliwości produkcyjne i przyszłość całego przedsięwzięcia.
Sam startup wyglądał jak całkowite przeciwieństwo gigantów branży PC. Firma działa z dala od wielkich centrów technologicznych, około 50 kilometrów od Londynu, a jej twórcy określali siebie mianem grupy geeków zmęczonych uruchamianiem Linuksa na sprzęcie projektowanym wyłącznie pod Windowsa.
Problemy z fabryką produkującą urządzenia jeszcze bardziej opóźniły premierę. Dopiero po powrocie do wcześniejszego partnera projekt zaczął nabierać tempa. Pierwsze egzemplarze dotarły do klientów na początku 2026 roku.
Linux przestaje być niszą
Debiut StarFightera pokazuje, jak bardzo zmienił się rynek komputerów z Linuksem. Jeszcze kilka lat temu takie urządzenia były domeną pasjonatów i programistów. Dziś sytuacja wygląda całkwowicie inaczej.
Ogromną rolę odegrał Steam Deck i rozwój platformy SteamOS. Linux przestał być systemem wyłącznie dla administratorów czy fanów open source. Coraz więcej graczy, twórców i programistów zaczyna traktować go jako realną alternatywę dla Windowsa.
Na rynku pojawiły się już firmy takie jak Framework, Slimbook czy Tuxedo Computers. Każda próbuje przekonać użytkowników, że laptop z Linuksem może być równie dopracowany jak MacBook albo ultrabook z Windowsem.
Star Labs Systems chce wyróżnić się połączeniem mocnej specyfikacji, wysokiej jakości wykonania i pełnej zgodności z systemami open source. Dla wielu użytkowników właśnie to pozostaje najważniejsze.
Mały producent rzuca wyzwanie wielkim markom
Najciekawsze w całej historii jest to, że StarFighter powstał mimo ogromnych problemów i wielokrotnych opóźnień. Rynek laptopów jest brutalny nawet dla największych producentów. Tymczasem niewielka firma z Wielkiej Brytanii zdołała doprowadzić projekt do końca i wypuścić sprzęt, który już teraz budzi spore zainteresowanie w społeczności Linuksa.
Cena nie należy do niskich, ale Star Labs Systems nie próbuje walczyć z tanimi notebookami z marketów. To sprzęt skierowany do użytkowników świadomie wybierających alternatywę dla ekosystemów Microsoftu i Apple.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!


Pokaż / Dodaj komentarze do:
Linux wchodzi do świata premium. Potężne i drogie laptopy dla fanów open source