Chińska streamerka Fanqie Jiang Ye znalazła sposób na zarabianie podczas transmisji na żywo. Widzowie mają płacić 50 juanów, czyli około 7,50 dolara, aby wprawić jej fotel w obrót. Nagrania pokazują, jak kolejne płatne interakcje sprawiają, że kobieta wielokrotnie obraca się na krześle...
Pomysł wzbudził spore zainteresowanie, ale również skojarzenia z serialem „Black Mirror”, który wielokrotnie pokazywał mroczną stronę internetowej rozrywki. Według dostępnych relacji wpłaty widzów bezpośrednio wpływają na zachowanie streamerki podczas transmisji... co nie jest też niczym nowym w świecie streamerów, ale też wiele mówi o tym co ludzie są w stanie ze sobą zrobić za kolejne wpłaty.
Rozrywka czy przekraczanie granic?
Nagrania wywołały dyskusję w mediach społecznościowych – nie brakuje porównań do odcinka „Common People” serialu Black Mirror. Jego historia przedstawia parę, która korzysta z technologii pozwalającej utrzymać kobietę przy życiu. Gdy koszt usługi rośnie, jej partner zaczyna zarabiać podczas transmisji internetowych, poddając się upokarzającym i bolesnym wyzwaniom przed publicznością gotową za nie zapłacić.
Una streamer china llamada Fanqie Jiang Ye te cobra 7.5 dólares por hacerla girar y a su público le encantó y no paran de hacerla girar. Que roto está todo. https://t.co/q2UOJJGqlo
— Leno (@BurgerFcts) October 8, 2026
Sytuacja chińskiej streamerki jest oczywiście znacznie mniej drastyczna. Jednak mechanizm jest w zasadzie ten sam.
Do takich miejsc prowadzi rozrywka oparta na płatnych interakcjach – niestety takie sytuacje nie są rzadkością i trwają od kiedy tylko wpłaty małych kwot stały się powszechne. Streamerzy od dawna wykonują zadania zlecane przez widzów, reagują na wpłaty i organizują wyzwania, aby zwiększyć zaangażowanie publiczności. Najbardziej boli to, że jest to skuteczne.

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Ludzie płacą jej, by kręciła się w fotelu. Ewolucja chyba zawiodła