Badacz bezpieczeństwa 0x50594d wykazał lukę w oprogramowaniu modemów Unisoc, która pozwala napastnikowi uzyskać uprawnienia jądra systemu i ingerować w pamięć telefonu.
Problem dotyczy układów Unisoc T612, T616, T606 i T7250. Trafiają one przede wszystkim do tańszych smartfonów, między innymi modeli Realme, Xiaomi i Motoroli.
Atak zaczyna się od połączenia wideo
Badacz wykorzystał spreparowane komunikaty sygnalizacyjne VoLTE, wysyłane podczas zestawiania połączenia. Zawierają one specjalnie przygotowany kod, który modem przetwarza podczas obsługi rozmowy.
Zwykła wideorozmowa może wystarczyć do przeprowadzenia bardzo poważnego ataku na niektóre smartfony z Androidem.
W eksperymencie wykorzystano Realme C33, a następnie potwierdzono działanie exploita na Xiaomi Redmi A5 z poprawkami bezpieczeństwa ze stycznia 2026 roku oraz Motoroli E13 z poprawkami z lutego 2025 roku.
Atakujący nie musi mieć fizycznego dostępu do telefonu. Wystarczy możliwość nawiązania z nim odpowiednio spreparowanego połączenia wideo. Po odebraniu rozmowy modem przetwarza przygotowane dane i może dojść do wykonania kodu.
Luka pozwala sięgnąć znacznie głębiej
Najpoważniejszym elementem podatności jest brak wystarczającej izolacji między pamięcią modemu a pamięcią jądra Androida. Po uzyskaniu wykonania kodu w modemie napastnik może odczytywać i zapisywać dane w znacznie większym obszarze pamięci urządzenia.
Badacze zademonstrowali możliwość modyfikowania kodu jądra. W praktyce taki poziom dostępu daje znacznie większe możliwości niż typowe przejęcie pojedynczej aplikacji.
Kod demonstracyjny został publicznie udostępniony 17 sierpnia. Nie opublikowano jednak numeru CVE ani informacji potwierdzającej dostępność poprawki.
Jest ważne zastrzeżenie
Eksploit został przetestowany w kontrolowanej infrastrukturze VoLTE należącej do badaczy. Nie potwierdzono jeszcze, że identyczny atak można przeprowadzić za pośrednictwem rzeczywistej sieci operatora.
To istotne ograniczenie. Publiczny kod pokazuje realną możliwość wykorzystania błędu, ale nie jest jeszcze dowodem na masowe ataki prowadzone przeciwko użytkownikom telefonów w sieciach komórkowych.
Unisoc nie odpowiedział na próby kontaktu ze strony badaczy. Na razie nie wiadomo więc, kiedy podatne urządzenia otrzymają poprawki i ile modeli smartfonów dokładnie obejmuje problem.
Szczególnie niepokojąca luka w tanich telefonach
Układy Unisoc są stosowane przez wielu producentów urządzeń mobilnych, zwłaszcza w tańszych konstrukcjach. Oznacza to dużą liczbę potencjalnie podatnych urządzeń, choć rzeczywisty zasięg problemu będzie można ocenić dopiero po identyfikacji wszystkich modeli wykorzystujących wskazane wersje oprogramowania modemu.
Na tym etapie nie ma podstaw, by twierdzić, że miliony telefonów zostały faktycznie zaatakowane. Wiadomo jednak, że badacze uzyskali przejęcie kontroli nad kilkoma urządzeniami, a publiczny proof-of-concept pozwala dokładniej analizować mechanizm podatności.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Luka w milionach telefonów z Androidem pozwala przejąć kontrolę. Wystarczy odebrać wideorozmowę