Pojawiają się sygnały, że MacBooki Pro z układem Apple M5 Max mogą mieć kłopoty z wydajnością. Urządzenia osiągają różne wyniki w testach wielordzeniowych, choć powinny działać w bardzo podobny sposób. Sprawa nie dotyczy wszystkich egzemplarzy, ale pojawia się na tyle często, iż zaczęła przyciągać uwagę części użytkowników oraz mediów technologicznych.
Na problem zwrócił uwagę m.in. autor kanału Zip Tie Tech, którego MacBook Pro osiągał niestabilne wyniki w trakcie testów. Co istotne, podobne sygnały zaczęły pojawiać się także u innych osób. W niektórych przypadkach różnice w wynikach testów były wyraźne, co może sugerować, iż nie jest to pojedynczy przypadek.
Nierówna wydajność zamiast stabilnych wyników
Spore różnice widoczne są w testach wielordzeniowych. W części pomiarów odchylenia sięgają nawet ponad 40%, co w przypadku sprzętu tej klasy jest nietypowe. Zwykle tego typu urządzenia oferują bardzo stabilną wydajność, szczególnie przy powtarzalnych zadaniach.
Pojawiają się sygnały, że MacBooki Pro z układem Apple M5 Max mogą mieć kłopoty z wydajnością.
Naturalnym podejrzeniem w takiej sytuacji jest przegrzewanie się sprzętu w tym throttling, czyli ograniczanie mocy w celu obniżenia temperatury. Jednak tutaj wiele wskazuje na to, iż problem nie leży w temperaturach. Układy Apple Silicon są projektowane tak, by działać stabilnie nawet przy bardzo wysokim obciążeniu, a testy pokazują, że potrafią utrzymywać wysoką wydajność przy temperaturach sięgających 100°C.
Trudne do jednoznacznego wyjaśnienia
Na ten moment nie ma jednej, potwierdzonej przyczyny takiego zachowania. Nawet uruchamianie laptopa w trybie wysokiej wydajności nie rozwiązuje problemu, co dodatkowo komplikuje sprawę. W praktyce oznacza to, iż użytkownicy, którzy trafili na taki egzemplarz, mogą mieć do czynienia z wadą konkretnej partii sprzętu.
Co ciekawe, po wymianie urządzenia na nowe problem znika, a laptop działa zgodnie z oczekiwaniami. To sugeruje, że nie jest to błąd całej serii, tylko raczej pojedynczych sztuk.
Skala problemu może być ograniczona
Choć sprawa wygląda poważnie, wszystko wskazuje na to, że dotyczy niewielkiej liczby urządzeń. Nawet przy dużej sprzedaży udział wadliwych egzemplarzy może być stosunkowo mały. Pojedyncze zgłoszenia nie muszą więc oznaczać szerszego problemu z jakością całej linii produktowej. Jednocześnie warto pamiętać, że przy dużej liczbie sprzedanych urządzeń nawet niewielki procent wad może oznaczać tysiące sztuk. Dlatego takie przypadki szybko trafiają do sieci i są szeroko komentowane.
Co powinni zrobić użytkownicy
W sytuacji, gdy laptop osiąga wyraźnie niższe lub niestabilne wyniki wydajności, najprostszym rozwiązaniem wydaje się kontakt z Apple i skorzystanie z wymiany sprzętu. Na ten moment nie pojawiła się oficjalna informacja o szerszym problemie ani o ewentualnej akcji serwisowej. Wszystko wskazuje jednak na to, że jeśli ktoś trafi na wadliwy egzemplarz, jego wymiana powinna rozwiązać sprawę bez większych komplikacji.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Problemy z wydajnością MacBooków Pro z M5 Max. Niektóre modele nie działają jak powinny