Manipulowanie recenzjami na Steamie jest banalnie proste?

Manipulowanie recenzjami na Steamie jest banalnie proste?

Wiarygodność pojawiających się na Steamie recenzji jest obiektem częstych debat w sieci. Oliwy do ognia postanowił dolać jeden z deweloperów, który zarzucił luki w całym systemie Valve.

Jak powszechnie wiadomo Valve zakazuje deweloperom manipulowania opiniami na popularnej platformie, a ewentualne odstępstwa od normy są teoretycznie banalnie proste do wykrycia. Tak przynajmniej twierdzi przedstawiciel Steam Business Tom Giardino. Jest to odpowiedź na zarzuty szefa studia Grachitous Space Battles Positech Games Cliffa Harrisa, który kilka dni temu stwierdził, że system odpowiedzialny za ocenianie gier jest kompletnie zepsuty, ponieważ deweloperzy mogą bez najmniejszego problemu kupić spore ilości własnych produkcji, by następnie sztucznie zwiększyć ilość pozytywnych ocen, co przyczynia się do obioru danego tytułu przez pozostałych użytkowników. 

Według Valve manipulowanie recenzjami gier na Steamie jest proste do wykrycia

Manipulowanie recenzjami na Steamie jest banalnie proste?

Zaznaczył, iż choć sam by tak nigdy nie zrobił, to nie jest pewien, czy pozostali podzielają jego zdanie i nie wykorzystywali luk w mechanizmie. W odpowiedzi Giardino powiedział, że manipulowanie recenzjami na Steamie nie jest takie proste, a nawet jeżeli deweloperzy publikują fałszywe opinie przez znaczny okres czasu, to nie jest to skuteczne w podniesieniu poziomu sprzedaży konkretnej gry. Warto wspomnieć, ze Valve zablokowało już wiele firm dopuszczających się tegoż procederu zaś ostatnimi głośnymi przypadkami są m.in. Acram Digital i Insel Games. Oczywiście nie ma stuprocentowej metody zabezpieczającej przed przypadkami patologii, ale wiele wskazuje na to, iż włodarze najpopularniejszej platformy chronią kupujących bardzo skutecznie przed tego typu nadużyciami. 

Komentarze do: Manipulowanie recenzjami na Steamie jest banalnie proste?