MediaMarkt zakończył wdrażanie sprzedaży przez Glovo na terenie całej Polski. Oznacza to, że klienci mogą teraz zamawiać elektronikę z poziomu aplikacji z dostawą nawet w około 30 minut. Usługa działa już w ponad 70 sklepach oraz obejmuje 48 miast, zarówno tych największych, jak i mniejszych.
Nowy model sprzedaży opiera się na pełnej integracji systemów obu firm. W praktyce oznacza to, iż użytkownik widzi w aplikacji takie same ceny, jak w sklepie stacjonarnym, a także aktualną dostępność produktów. Dzięki temu nie ma sytuacji, w której coś wygląda atrakcyjnie w aplikacji, ale okazuje się niedostępne lub droższe przy finalizacji zamówienia. Całość ma być spójna oraz przewidywalna, niezależnie od tego, czy ktoś kupuje w sklepie, czy przez smartfon.
Zakupy na szybko, ale bez kompromisów
Wprowadzenie sprzedaży w modelu szybkiej dostawy to kolejny krok w stronę handlu przez aplikację. Do tej pory takie rozwiązania były kojarzone głównie z jedzeniem czy drobnymi zakupami spożywczymi. Teraz coraz częściej obejmują również elektronikę.
MediaMarkt zakończył wdrażanie sprzedaży przez Glovo na terenie całej Polski. Oznacza to, że klienci mogą teraz zamawiać elektronikę z poziomu aplikacji z dostawą nawet w około 30 minut. Usługa działa już w ponad 70 sklepach i obejmuje 48 miast, zarówno tych największych, jak i mniejszych.

Z perspektywy użytkownika największą zmianą jest czas. Zamiast czekać na kuriera dzień lub dwa, można dostać potrzebny produkt jeszcze tego samego dnia, często w ciągu kilkudziesięciu minut. Ma to znaczenie zwłaszcza w sytuacjach nagłych, kiedy coś się zepsuje albo potrzebny jest konkretny sprzęt do pracy.
Co najczęściej trafia do koszyka
Dane pokazują, że klienci najczęściej zamawiają produkty, które są potrzebne „na już”. Chodzi o rzeczy takie jak baterie, kable, tusze do drukarek czy akcesoria biurowe. To zakupy, które trudno odłożyć na później, dlatego szybka dostawa dobrze wpisuje się w ich charakter.
Jednocześnie widać, że użytkownicy coraz chętniej sięgają też po droższe urządzenia. Wśród nich pojawiają się laptopy czy sprzęt z wyższej półki, w tym produkty Apple. Zdarzają się zamówienia o wartości kilku tysięcy złotych, co jeszcze niedawno było rzadkością w tego typu usługach.
Średnia wartość zamówienia przekracza 150 zł, a większość koszyków zawiera niewielką liczbę produktów. To pokazuje, że nadal dominują szybkie, konkretne zakupy, ale rośnie też zaufanie do tego modelu sprzedaży.
Nowy kierunek dla handlu elektroniką
Rozwój tej formy zakupów pokazuje, że granica między tradycyjnym sklepem a sprzedażą online coraz bardziej się zaciera. Klient może podjąć decyzję w aplikacji, ale jednocześnie korzysta z realnych stanów magazynowych i cen znanych ze sklepu stacjonarnego. Dla firm to także sygnał, że szybka dostawa przestaje być dodatkiem, a zaczyna pełnić rolę pełnoprawnego kanału sprzedaży. Elektronika dołącza w ten sposób do kategorii, które już wcześniej przeszły tę zmianę.
Zakupy dopasowane do rytmu dnia
Z danych sprzedażowych wynika też, że zamówienia mają swój wyraźny rytm. Najwięcej z nich pojawia się pod koniec tygodnia, szczególnie w piątki i soboty, które odpowiadają za ponad 30% całego ruchu. W ciągu dnia największa aktywność przypada na godziny popołudniowe, między 15:00 a 19:00.
To moment, kiedy wiele osób kończy pracę i zajmuje się codziennymi sprawami. Właśnie wtedy najczęściej pojawia się potrzeba szybkiego zakupu, który można zrealizować bez wychodzenia z domu.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
MediaMarkt szybszy niż Amazon w USA. Elektronikę można zamówić nawet w 30 minut